środa, 18 kwietnia 2018

Marion | Gloss Szampon koloryzujący bez amoniaku

Witajcie! 
Wiosna już w pełni, a to najlepszy czas na zmiany, zwłaszcza te na włosach ;) 

Marion szamponetka szampon koloryzujący bez amoniaku Gloss

Chciałam przybliżyć Wam produkt jakim są nowe szampony koloryzujące marki Marion. Linia dedykowana jest młodym i energicznym kobietom, które lubią zmiany i nowe rozwiązania. Wyjątkowe kolory Gloss odświeżą dawną fryzurę i dodadzą jej charakteru.
Nowa linia szamponetek Gloss jest opracowana według najnowszych trendów fryzjerskich. Przede wszystkim szampon koloryzujący Marion pozbawiony jest amoniaku. Ponad to formuła została wzbogacona o system Diamond Plex, którego zadaniem jest poprawa kondycji włosów. 

Marion szamponetka szampon koloryzujący bez amoniaku Gloss

Szampon ma żelową konsystencję, która równomiernie pokryje całe włosy. Zaletą szamponów koloryzujących jest ich trwałość - od 4 do 8 myć. To idealne rozwiązanie na chwilowe zachcianki co do zmiany koloru włosów, bez konieczności wizyty u fryzjera. 

Marion szamponetka szampon koloryzujący bez amoniaku Gloss

Marion szamponetka szampon koloryzujący bez amoniaku Gloss

Producent oferuje nam 9 kolorów
33- Naturalne Bronde
34- Słony Karmel
35- Miodowy Orzech
36- Rude Sombre
37- Dojrzała Truskawka
38- Czekoladowa Malwa
39- Kasztanowe Złoto
40- Gorzkie Kakao
41- Czarne Espresso

W opakowaniu znajduje się 40ml produktu za które zapłacimy około 3,80zł. 


Jesteście zwolenniczkami takich chwilowych rozwiązań na swoich włosach, czy preferujecie farbowanie lub pozostawienie naturalnego koloru? 

Udostępnij:

piątek, 13 kwietnia 2018

Projekt denko #18 marzec

Witajcie! Jak to zwykle już u mnie bywa moje denko jest nieco spóźnione, ale cieszę się, że w końcu się zebrałam i udostępniam nowy post ;) 


time for panda


Cien, Nawilżający płyn micelarny 
O tym płynie wspominałam już w osobnym wpisie. Warto zajrzeć, jak i warto zwrócić na niego uwagę podczas zakupów w Lidlu ;)

Alterra, Emulsja oczyszczająca

Kupiłam z ciekawości, zużyłam całe opakowanie, ale wiem, że do niej nie wrócę. Nie do końca odpowiada mi formuła emulsji. 

Ziaja, Antyoksydacja, Oczyszczający żel micelarny z peelingiem Jagody Acai

To zdecydowanie mój ulubieniec do oczyszczania twarzy! Najczęściej używam go wieczorem. Świetnie oczyszcza i bardzo delikatnie złuszcza naskórek.

Ziaja żel peelingujący

Garnier Mineral, Antyperspirant w sprayu Invisible 48h
Ten dezodorant pojawiał się już wiele razy w denku. Niestety jego zapach stał się dla mnie za bardzo duszący. Czas na odpoczynek od siebie.


Cien, Nawilżający żel pod prysznic 

To było moje drugie opakowanie tego żelu. Pamiętam, że kupiłam go w promocji za zawrotne 2zł. Jak za taką cenę.. produkt godny polecenia. Ładnie pachnie, nie przesusza skóry. Jeszcze do niego wrócę.


Ziaja, Intima, Kremowy płyn do higieny intymnej

Ten płyn to jeden z klasyków w mojej łazience. Bardzo często do niego wracam i jestem zadowolona z jego działania.

Eveline, ExtraSoft krem odżywczo-regenerujący do twarzy i ciała
Bardzo długo zajęło mi wykończenie tego kremu. Stosowałam go do ciała, ale jego konsystencja była zbyt lejąca i nieco lepka po rozsmarowaniu na skórę. Nie dawał odpowiedniego nawilżenia.


płyn do higieny intymnej ziaja



Znacie któryś z tych kosmetyków? Jesteście zadowolone z własnych projektów denko? 


Udostępnij:

niedziela, 18 marca 2018

Vis Plantis Basil Element - Wzmacniające mleczko do włosów przeciw wypadaniu włosów

Zapraszam Was do kolejnego wpisu przybliżającego serię Basil Element. Dziś swoją uwagę skupiam na wzmacniającym mleczku przeciw wypadaniu włosów. Jeżeli ciekawi Cię ten produkt, to dobry moment, aby przeczytać o nim coś więcej. 

seria basil element opinie


Producent o mleczku
Efekty po 4 tygodniach stosowania mleczko - wzmacnia włosy, zagęszcza je i zmiękcza, nawilża skórę głowy, hamuje wypadanie włosów, zapobiega rozdwajaniu końcówek, pomaga stylizować włosy, łagodzi podrażnienia skóry głowy, zwiększa objętość włosów i łagodzi świąd.

Skład aqua, cetearyl alcohol, behentrimonium chloride, parfum, cyclopentasiloxane, quaternium-80, silk amino acids, linum usitatissimum seed oil, helianthus annuus seed oil, cocos nucifera oil, ocimum basilicum hairy root culture extract, propylene glycol, panthenol, potassium sorbate, sodium benzoate, lactic acid, linalool, geraniol, limonene


Moja ocena

Opakowanie mleczka jest zachowane w tym samym stylu co cała linia Basil Element. Ciemna butelkowa zieleń i prostota. Spray ułatwia aplikacje mleczka na włosy. Mleczko w butelce jest bardzo gęste, przez co spray jest doskonałym rozwiązaniem do aplikacji. Dzięki niemu nie użyjemy za dużo produktu, a efekt będzie zadowalający. 
Mgiełka, która wydobywa się z butelki jest lekka i kilka psiknięć wystarczy aby pokryła całe włosy. Ponad to nie obciąża włosów i ułatwia ich stylizację po wysuszeniu.

Podobnie jak szampon mleczko ma bardzo delikatny i przyjemny zapach, który nie powinien być dla nikogo uciążliwy.
Sama nie mam problemu z rozczesywaniem włosów po umyciu, lecz dla dziewczyn, które mają z tym problem mleczko powinno być dobrym rozwiązaniem ułatwiającą tą walkę. 
Po użyciu mleczka włosy są wygładzone i bardziej zdyscyplinowane. Jeżeli zapomnę o użyciu odżywki po umyciu włosów, wiem, że to mleczko jest w stanie zapewnić mi podobny efekt. Po wysuszeniu włosy są miękkie i błyszczące, a po 2 miesiącach stosowania mleczka mogę również stwierdzić, że są nawilżone.

Mleczka używałam w duecie z szamponem z tej samej serii i zauważyłam poprawę kondycji swoich włosów. Z pewnością są wzmocnione i wydaje mi się, że wypada ich nieco mniej.  Z pewnością będę próbować obu produktów w różnych konfiguracjach, a z obserwacjami i zmianami podzielę się z Wami. 

Według mnie warto wypróbować to mleczko na własnych włosach. Dawno nie używałam tak przyjemnego produktu do włosów, który spełniłby moje oczekiwania. 



Używałyście produktów serii Basil Element? A może macie ulubione kosmetyki Vis Plantis? Koniecznie dajcie znać w komentarzach ;) 

Udostępnij:

niedziela, 4 marca 2018

Vis Plantis, Basil Element - Szampon wzmacniający przeciw wypadaniu włosów

Dziś przybliżę Wam kosmetyk z serii Basil Element, która ma wzmacniać i przeciwdziałać wypadaniu włosów. Seria marki Vis Plantis to innowacyjne kosmetyki, których podstawą formuły jest ekologiczny, naturalny ekstrakt z bazylii. Według badań ten składnik pozwala na ograniczenie wypadania włosów, redukcje objawów łysienia, a także pozytywnie wpływa na skórę głowy oraz wzmacnia i zagęszcza włosy. Kosmetyki zostały wzbogacone o składniki aktywne takie jak hydrolizat keratyny (naturalnego budulca włosów), NMF (naturalny czynnik nawilżający), olej arganowy czy hydrolizat jedwabiu.

seria basil element opinie

Producent zapewnia
Po 4 tygodniach stosowania szampon - nadaje włosom miękkość i połysk, chroni przed podrażnieniami, nie obciąża włosów, łagodzi podrażnienia i świąd, nawilża i wzmacnia, hamuje nadmierne wypadanie włosów, zagęszcza włosy oraz zwiększa ich objętość, pobudza ich odrastanie, odmładza skórę głowy.


Skład: aqua, sodium c14-16 olefin sulfonate, laureth-2, glycerin, cocamide dea, lauramidopropyl betaine, polyquaternium-70, peg-40 hydrogenated castor oil, helianthus annuus seed oil, cocos nucifera oil, ocimum basilicum hairy root culture extract, parfum, dipropylene glycol, glucose, sorbitol, sodium glutamate, urea, sodium pca, glycine, lactic acid, hydrolyzed wheat protein, panthenol, disodium edta, potassium sorbate, sodium benzoate, citric acid, linalool

Szampon dostępny jest w trzech pojemnościach - 75ml, 300ml oraz 500ml. Dostaniemy go stacjonarnie w drogeriach Hebe, SuperPharm, Rossmann i Natura. Oczywiście szampon jest dostępny również w wielu drogeriach internetowych. 
Wkrótce zacznie się promocja 2+2 na kosmetyki do pielęgnacji i stylizacji włosów w Rossmannie i uważam, że to dobra okazja aby wypróbować nowości ;) 

szampon wzmacniający vis plantis opinie


Moja ocena
Zacznę od tego, na co zwracamy uwagę w pierwszej kolejności, czyli opakowanie. Ciemno zielona butelka wyposażona w wygodny system otwierania/zamykania pozwala na kontrolowanie ilości produktu. Etykieta pomimo tego, że od ponad miesiąca stoi przy prysznicu wygląda jak nowa.


Konsystencja szamponu jest odpowiednia. Niewielka ilość produktu wystarczy aby umyć włosy średniej długości. Szampon i bez trudu zmyjemy go z włosów.
Na początku obawiałam się zapachu tych produktów, jednak jest delikatnie ziołowy i bardzo przyjemny. Podczas mycia włosów nie jest już wyczuwalny, zapach też nie pozostaje na włosach.


Po prawie 2 miesiącach stosowania mogę powiedzieć, że szampon na pewno wzmacnia włosy i poprawia ich ogólną kondycję. Początek roku dla moich włosów to zawsze trudny okres. Niezależnie od tego jakich suplementów i kosmetyków używam, zawsze część włosów po prostu wypada i nie potrafię tego niczym zahamować. Zauważyłam, że ostatnio wypada ich mniej niż w styczniu. Jednak trudno jest mi ocenić czy jest to spowodowane działaniem szamponu, czy uregulowaniem gospodarki witaminowej w moim organizmie. 
Pamiętam pierwsze wrażenie po umyciu włosów tym szamponem. Włosy po spłukaniu wodą były wyjątkowo tępe i sprawiały wrażenie suchych, nieodżywionych. Po umyciu spryskałam włosy odżywką Basil Element, a po całkowitym wysuszeniu suszarką po przesuszeniu nie było śladu. Z takim efektem po umyciu więcej się już nie spotkałam. Zauważyłam również, że po umyciu szamponem Basil Element moje włosy dłużej zachowują świeżość. Zazwyczaj myję włosy co 2 dni, jeżeli wymagała tego potrzeba myłam nawet codziennie. Ostatnio zdarza mi się myć je nawet co 3 dni, ponieważ wciąż wyglądają dobrze.

szampon basil element opinie

Podsumowując 
Szampon przede wszystkim bardzo dobrze oczyszcza włosy. Dobrze się pieni i zmywa z włosów. Basil Element wzmocnił moje włosy, które wyglądają na zdrowe, są miękkie i błyszczące. I najważniejszy dla mnie element - nie obciążą włosów.  

Szampon Basil Element jest warty wypróbowania i przekonaniu się na własnej skórze (i włosach oczywiście!) o jego działaniu ;)

Poza szamponem w serii wzmacniającej zajdziemy również mleczko, odżywkę, maskę i peeling. 


Używałyście produktów serii Basil Element? A może macie ulubione kosmetyki Vis Plantis? Koniecznie dajcie znać w komentarzach ;) 




Udostępnij:

piątek, 2 marca 2018

Projekt denko #17 luty

Witajcie! Luty minął błyskawicznie, a ja przychodzę z kolejnym projektem denko. W tym miesiącu denko jest skromne, ale niektóre z tych produktów są warte opisania. Nawet w kilku zdaniach. Zapraszam ;)


Perfecta, Moc Minerałów, Złuszczający tonik-esencja z kwasem migdałowym
Pamiętam, że kupiłam go już jakiś czas temu, kiedy zobaczyłam go w cenie na do widzenia w Rossmannie. Używałam go około 2/3 razy w tygodniu, według zaleceń producenta. Niestety nie zauważyłam żadnych z obiecanych rezultatów - regulowanie wydzielania sebum, złuszczenie martwego naskórka, czy wyrównanie kolorytu. Na szczęście produkt nie jest już dostępny. 
Evree, Różany tonik do twarzy
To jeden z moich ulubionych toników do twarzy. Ogromny plus za sposób aplikacji. Dzięki sprayowi o tonizowaniu twarzy pamiętam niemal codziennie i jest to o wiele przyjemniejsza czynność! Zwłaszcza z rana, błyskawicznie budzi i odświeża. Z pewnością do niego wrócę.

Yves Rocher, Łagodzące mleczko do demakijażu
Czasami do demakijażu lubię użyć czegoś innego niż płyn micelarny. Mleczko do demakijażu Yves Rocher jest bardzo delikatne, ale skuteczne. Nie ma mowy o podrażnieniach, czy szczypiących oczach. Niestety pozostawia charakterystyczną dla tego typu produktów warstwę. Według mnie nie jest to duży minus, z uwagi na to, że mleczko jest pierwszym krokiem oczyszczania cery. 
Bania Agafi, Dziegdzieciowa maseczka oczyszczająca
Sytuacja powtarza się.  Z tą maseczką jest podobnie, jak z inną tej samej marki, którą opisywałam w poprzednim denku. Nie widzę żadnego działania, które ma dłuższy rezultat, niż to zaraz po zmyciu maski. Plus za opakowanie i pojemność! Jeszcze nie skreśliłam tych masek, może polecicie mi jakaś?

Venita, Trendy Cream
Te produkty opisywałam w osobnym wpisie, do którego zapraszam. Krem do koloryzacji był zdecydowanie moim ulubieńcem. Przede wszystkim fantastyczne, intensywne lub pastelowe kolory. Efekt utrzymywał się do około 5-7 myć, intensywność koloru malała po około 3/4 myciu. Nie przesuszył moich rozjaśnionych włosów. A w dodatku przepięknie pachnie!
Venita, Kolorowa pianka do włosów
Używałam jej już kilka lat temu i po rozjaśnieniu włosów postanowiłam do niej wrócić. Pianka jest bardzo wydajna i ma ogromną paletę kolorów. Używałam jej najczęściej, jednak kolor wypłukiwał się dość szybko i niestety, co jest dość istotne - nigdy nie wypłukał się do końca. Nie wiem czy to przez to, że włosy były rozjaśniane.. Kiedy przygotowywałam się do pożegnania z pięknym różem i powrotem do brązu cały czas część moich włosów była pastelowo różowa. Z tym produktem trzeba uważać i brać go na dystans. 



Yves Rocher, Odżywka przywracająca blask z wyciągiem z nagietka
To bardzo fajna odżywka! Swoją konsystencją i działaniem bardziej przypomina maskę do włosów. Po jej użyciu włosy są miękkie i błyszczące. Plus za wygodne opakowanie! 


Jak Wasze denka? Może znacie któryś z tych produktów.. Jeżeli używacie maseczek Bania Agafii polećcie mi jakąś ;)


Udostępnij: