Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki kolorowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kosmetyki kolorowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 października 2017

Co kupić w Rossmanie podczas promocji -55%

Witajcie! Już po raz kolejny sieć drogerii Rossmann przygotowuje dla nas kuszącą promocję. Tym razem będzie ona obejmowała kosmetyki kolorowe (oczy, twarz, usta, paznokcie) i tak jak ostatnio nie będzie tygodniowego podziału na dane kategorie.
Od 10.10 do 19.10 możemy kupić kosmetyki z działu oczy, usta, twarz, paznokcie.

To już kolejna promocja na kosmetyki kolorowe, z której skorzystam, dlatego przygotowałam dla Was poradnik. Na co warto zwrócić uwagę i które kosmetyki sprawdziły się u mnie. 
Zapraszam na mojego instagrama oraz facebooka, gdzie na bieżąco pokazuję wszystkie nowości w swojej kosmetyczce. 

rossmann promocja -49%





EOS Eveline pomadki Rossmann
EOS, balsam do ust
Pomadki EOS traktuje bardziej jako gadżet, który łatwo znaleźć w każdej torebce. Dobrze sprawdza się przy codziennej pielęgnacji ust. Za taką cenę warto spróbować i znaleźć swój ulubiony zapach do kolekcji.
Cena  12zł 

Eveline, pomadka ochronna, SOS
To odkrycie ostatniej promocji Rossmanna. Ta pomadka jest idealna! Doskonale nawilża i pielęgnuje usta. Po jej użyciu usta są mocno odżywione i szybko się regenerują. Najlepsza inwestycja w ochronę ust na nadchodzącą jesień i zimę. 
Cena  3zł

Maybelline, Lasting Drama, Eyeliner w żelu
Zdecydowanie to mój ulubiony eyeliner. Wygodny w użyciu, a kreska długo utrzymuje się na powiece i nie rozmazuje się. 
Cena ≈ 16zł

Maybelline, Color tattoo
To kosmetyk, którego moim zdaniem nie trzeba nikomu przedstawiać. Color Tattoo to mój ulubieniec do wykonywania codziennego makijażu. Doskonale sprawdza się jako baza i cień do powiek. 
Cena  12zł
Maskara do rzęs Rossmann Lovely Wibo

Lovely, Lash Extension, maskara pogrubiająca i wydłużająca
Ten tusz kupiłam podczas ostatniej promocji 'na próbę' i nie żałuję. Robi to, czego oczekuję od maskary - pogrubia i wydłuża. Dodatkowo nie osypuje się, a rzęsy są pięknie wyczesane.
Cena  6zł

Wibo, Growing Lashes 
Jeżeli jeszcze jej nie używałaś, to teraz jest idealna okazja! Growing Lashes ma stymulować rzęsy do wzrostu i odżywiać je poprzez zawarte w niej proteiny jedwabiu i d-pantenolu. 
Cena  6zł
Lovely, Envy Eyes, maskara do rzęs z ultra czarnym pigmentem
Tę maskarę również kupiłam podczas ostatniej promocji i od tamtego czasu polubiłam się z nią. Maskara z sylikonową szczoteczką, która doskonale podkreśla każdą rzęsę. 
Cena  7zł

                              Żel do usuwania skórek Sally Hansen
Sally Hansen, Instant Cuticle Remover 
Według mnie to must have każdej z Nas, która dba o swoje paznokcie. Żel do usuwania skórek ułatwia manicure i znacznie przyspiesza jego wykonanie. Ponadto żel jest bardzo wydajny - jestem w połowie opakowania! Kupiłam go rok temu, a manicure wykonuje regularnie co 2tygodnie. 
Cena  11zł


Wszędzie podałam ceny orientacyjne. Cena zależy nie tylko od tego z którego rabatu skorzystacie (-49% lub -55%). Ceny kosmetyków w poszczególnych Rossmannach różnią się.. Kiedyś tę różnicę zauważyłam przy wyborze tuszu L'Oreal, a cena pomiędzy dwoma drogeriami różniła się aż o 10zł. Pamiętajcie również, że wiele drogerii internetowych oferuje taki sam asortyment w stale obniżonych cenach.


Macie już przygotowaną swoją listę zakupów do Rossmanna?  Może polecacie coś lub odradzacie? Zamierzam kupić kilka produktów, ale z chęcią przyjrzę się nowym propozycją od Was! 


Udostępnij:

środa, 14 czerwca 2017

Projekt Denko #9 styczeń - marzec cz.2

Hej! Dziś chciałam się z Wami podzielić drugą częścią baaardzo zaległego denka. Tym razem są to zużyte (lub nienadające się już do używania) kosmetyki kolorowe. O dziwo, całkiem sporo się tego zebrało. Zapraszam do lektury! 


Sensique, Matt Finish Powder 
Puder kupiony już dawno temu. Jak na taką cenę (około 6/8zł) to nie można mieć do niego zastrzeżeń. 

Ecocera, Puder bambusowy 
Używałam go około 1,5 roku przy 98% moich makijaży. Jego jakość oraz wydajność jest fenomenalna. Puder robi z naszym makijażem dokładnie to co powinen - matuje, scala cały makijaż oraz przedłuża jego trwałość o kilka godzin. 

Rimmel, Puder Stay Matte
Ten puder należy do jednych z moich ulubionych. To było moje kolejne opakowanie, zawsze bardzo dobrze się sprawdzał. Denka niestety nawet nie dosięgł ponieważ na pudrze stworzyła się warstwa,z  którą prawdopodobnie więszkość z nas miała kiedyś do czynienia. Zazwyczaj po prostu ją delikatnie zdzieram i produkt jest jak nowy, ale tym razem taki zabieg w niczym nie pomógł. Minusem jest również opakowanie. Bardzo szybko się rozwala, zwłaszcza kiedy puder nosimy w torebce. Aa, no i brak puszka. I lusterka.. No cóż, nie można mieć wszsystkiego. Jednak sam produkt w sobie jest bardzo dobry! 

Maybelline, Korektor Anti Age Effect 
Korektor delikatnie kryje, nie roluje się. Dobrze trzyma się pod makijażem. Jednak żadnego efektu wow, ani tym bardziej anti age nie zauważyłam. 

Catrice, Korektor w kremie Camuflage
To już chyba klasyk i obowiązkowy kosmetyk w kosmetyczce, zwłaszcza kiedy mamy problemy z niespodziankami na twarzy. Prawdę mówiąc po tym korektorze spodziewałam się czegoś więcej. Jednak za taką cenę i ogromną wydajność.. jest bardzo dobry. Używam już kolejne opakowanie. 


Perfecta, Cashmere, baza wygładzająca
Pozbywam się jej we względu na datę przydatności, a szkoda bo sporo mi jej jeszcze zostało. Bazy używam raczej od wielkiego dzwonu, stąd takie zużycie. A baza od Perfecty była..bardzo dobra. Przyjemna w konsystencji, błyskawicznie się rozprowadza po skórze. Niestety jest sylikonowa, ale nie szkodziła mojej cerze. Poprawia wygląd podkładu na naszej skórze i przedłuża efekt świeżości makijażu. 

Revlon, Podkład Colorstay 
Dla mnie podkład klasyk - zawsze musi być w mojej kosmetyczce. Używam go od kilku lat i póki co nie zamierzam tego zmieniać. U mnie sprawdza się bardzo dobrze, a kolor jest niemalże idealnie dopasowany. 

Diament, Sebum Control 
Przyzwoity podklad polskiej marki. Wspominałam o nim podczas haulu zakupowego z Drogerii Endorphine. Jestem co do niego neutralnie nastawiona - ani mnie nie zaskoczył, ani rozczarował. Był po prostu dobry. 


Catrice, Baza pod cienie Prime and Fine
Baza Catrice z pewnością ładnie podbija kolor cieni, ale co do przedłużenia trwałości miałabym wątpliwości. Muszę jednak zaznaczyć, że powieka dość szybko mi się przetłuszcza i większość cieni zbiera się w załamaniu. Z tą bazą wyglądało to jeszcze gorzej niż z innymi. Dlatego też nie kupię jej ponownie.

Wibo, Eyeshadow Base
Baza przyzwoita. Wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiła. Co do niej mam po prostu obojętne odczucia. Jedyne co źle wspominam, to opakowanie. Nie przepadam za wygrzebywaniem produktu palcem, albo co gorsza wyjmowania go spod paznokcia. A tak niestety w tym przypadku było. 

Avon, Khol EyeLiner
Najlepsza kredka do oczu jaką miałam. Przede wszystkim czerń jest intensywna, co jest dla mnie dość istotne podczas wyboru kredki do oczu. Dodatkowo nie ściera się przez cały dzień, a cena jest przystępna. 

Golden Rose, Kredka do brwi 
Sprawdzała się bardzo dobrze i wystarczyła mi na długo. Co do trwałości można mieć zastrzeżenia (zwłaszcza latem), ale wiadomo jest to tylko kredka. Polecam zwłaszcza dla początkujących przygodę z podkreślaniem brwi. 

NYC, czarna kredka do oczu 
Kupiłam kiedyś podczas zakupów w drogerii internetowej za grosze, lecz ta kredka nie jest warta nawet złamanego grosza. Trudno nią było cokolwiek narysować na ręce, a co dopiero na oku. Bardzo tempa. Kolor nie był intensywny, a jakby było mało zapach nie był zbyt przyjemny. 


Lovely , Lash Extension Mascara 
W moim osobistym rankingu ten tusz znajduje się na równi z zielonym tuszem z Wibo. Pięknie podkreśla i rozdziela rzęsy, Nie osypuje się, a do tego zapłacisz za niego około 10zł. Warto spróbować ;) 


Na razie to wszystko z zaległego denka. Możecie się spodziewać, że nowe, bardziej aktualne denko pojawi się już niedługo ;) 
Używałyście niektórych z tych produktów? Może u Was sprawdziły się lepiej albo gorzej niż u mnie. Koniecznie daj znać w komentarzu! 

Udostępnij:

środa, 23 marca 2016

Promocja -49% na kosmetyki do makijażu w Rossmannie

      Ta akcja organizowana przez Rossmann jest już znana od przynajmniej dwóch lat. W roku odbywają się zazwyczaj na wiosnę i jesień (kwiecień i listopad). Wiele drogerii próbuje konkurować z tą promocją, jednak to Rossmann cieszy się jej największą popularnością.
I jak już może słyszałyście, a jeżeli nie to cieszę się, że dowiadujecie się tego ode mnie – 20 kwietnia promocja rusza po raz kolejny! Z racji tego chciałabym przedstawić Wam niektóre produkty, na które podczas tej promocji warto zwrócić uwagę.
Mamy miesiąc czasu na przygotowanie i zrobienie swojej whish list. Warto jednak sprawdzić obecne ceny produktów, ponieważ niektóre są mocno zawyżone, a cena po promocji jest taka, jak na zwyczajnej promocji. Pamiętajcie! Oczy szeroko otwarte!


1.      Tusze do rzęs
Nie jestem maniaczką maskar, ale kiedy mam okazję kupić mój jeden z ulubionych tuszy L’Oreal Volume Million Lashes za 24 zł to zastanawiam się jedynie nad tym czy wybrać wersję klasyczną, czy tą, której jeszcze nie próbowałam.
Warto spróbować klasyka przy tak korzystnej cenie.
Innym must have jest Wibo Growing Lashes. Ma niepozorną szczoteczkę, a działa cuda! Długo zwlekałam z jego zakupem, chociaż jego standardowa cena, to AŻ 9,99. W promocji za 4,89 – warto. Mam nadzieję, że później przyznacie mi rację.

2.      Kosmetyki - klasyki
Podkład, o którym tyle słyszałyście i czytały. Róż, na który zawsze zerkacie podczas wizyty w drogerii. Coś co jest na liście życzeń, a zawsze powstrzymywałyście się od zakupu. Będzie idealna okazja do zakupu!

3.      Tańsze kosmetyki
Poza klasycznymi markami jak L’Oreal, Revlon, Maybelline, Rimmel w szafach rossmannu są również te tańsze. A wiadomo, że jak coś jest tańsze to wcale nie musi oznaczać, że jest gorsze. Na promocji możemy kupić je czasami za bezcen przyrównując jakość do ceny. Przykładem może być wyżej wspomniany tusz Wibo. Ostatnim razem skusiłam się także na rozsławiony wówczas rozświetlacz Lovely. W końcu udało mi się go zdobyć, aż dziwne że jeszcze jakiś był na półce. Zapłaciłam niecałe 5 zł, po pół roku zużycie jest prawie niezauważalne. Dzięki niemu przekonałam się do używania rozświetlacza.
W nowy eyelinery, których cena wyniesie nas około 5/6 zł też warto zainwestować. Ostatnio kupiłam w pisaku firmy Eveline, spisał się na piątkę. Poza eyelinerem z Eveline kupiłam jeszcze korektor do brwi 5w1.

Na pewno stworzę swoją wish list przed zakupami i powstrzymam się od zakupów pod wpływem emocji ;)

Korzystałyście ostatnio z tej promocji? Wybieracie co wpadnie w oko, czy czekacie z niektórymi zakupami specjalnie na tę promocję? 

Zapraszam na mój profil na facebooku oraz instagrama. A jeżeli podobają Ci się moje wpisy - do obserwowania ;)
Udostępnij: