Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą L'oreal. Pokaż wszystkie posty

środa, 11 października 2017

Projekt denko #13 wrzesień

Witajcie!
Za nami już prawie połowa miesiąca, jednak na projekt denko nigdy nie jest za późno. Jesteście ciekawe jak prezentują się zużycia września i co mi się sprawdziło? 
Sporo z tych kosmetyków używałam i denkowałam już wcześniej dlatego odsyłam do poprzednich denek, w których produkty są opisane nieco szerzej. 
Zapraszam również na instagram oraz profil na facebooku :) 




Denko Garnier Mineral
Garnier Mineral, Invisible 
Jak wspominałam kilka razy, tak zrobiłam i do tego antypespirantu wróciłam. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Sprawdza się w każdych warunkach! 


Denko Garier Fructis
Garnier Fructis, Grow Strong
Szampony z Garniera bardzo lubię i wspominałam to już kilkukrotnie. Tym razem wersja do włosów osłabionych, której już wcześniej używałam. Włosy są po nim przyjemne i wygładzone, lecz nie zauważyłam spektakularnego odżywienia. Zdecydowanie to mój ulubiony wariant zapachowy.

Denko Batiste Dry Shampoo Suchy szampon Fresh
Batiste, Dry Shampoo, Suchy szampon Fresh
To przyjaciel w awaryjnych sytuacjach. Używam ich już jakiś czas i cały czas próbuję nowe wersje zapachowe ;)

Kolorowe Włosy Lawendowe Włosy Krem koloryzujący
Venita, Trendy Cream Pastel
Kremy koloryzujące Venita to moi faworyci do koloryzacji włosów. Seria pastelowa jest dla mnie zbyt delikatna, lecz kremy Intense - są idealne. Cudowne, odważne kolory. 

Denko Bielenda Pomarańczowa skórka bioaktywny koncentrat antycelulitowy
Bielenda, Pomarańczowa Skórka, bioaktywny koncentrat antycelulit
Nie zauważyłam żadnej poprawy w elastyczności skóry. Nie ma się co oszukiwać, cud-wyszczuplenia się nie spodziewałam. Bez rewelacji, nie wrócę do tego produktu.

Denko Johnon's Body Care , Krem do rąk 24-godzinne nawilżenie
Johnon's Body Care , Krem do rąk 24-godzinne nawilżenie
Dobry krem do codziennej pielęgnacji dłoni. Pozwala na utrzymanie odpowiedniego nawilżenia i ochronę skóry. Na pewno do niego wrócę.

Denko Bielenda delikatna kremowa emulsja do mycia twarzy
Bielenda, Delikatna kremowa emulsja do mycia twarzy
Przyjemna i delikatna dla skóry. Nie podrażniała. Emulsja delikatnie oczyszczała twarz. Wolałam używać jej rano. Zdecydowanie wolę formy żelu, ale nie było źle. 

Denko Yves Rocher Hydra Vegetal Maseczka do twarzy
Yves Rocher, Hydra Vegetal, Maseczka do twarzy
Przyjemnie nawilżająca maska. Skóra po niej jest odświeżona i dobrze nawilżona. Dodatkowy plus za duże i wygodne opakowanie. Na pewno do niej wrócę.


Denko L'Oreal Ideal Soft Oczyszczający płyn micelarny
L'Oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny
To kolejne opakowanie, które zużyłam. Ten płyn zmywa makijaż bez zawahania, nie podrażnia skóry. Jest w moim top3 płynów micelarnych. Niestety jego minusem jest cena.


Denko Ziaja Liście Manuka Pasta Oczyszczająca
Ziaja, Liście manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Klasyk! Nie pamiętam które to już zużyte opakowanie. To kosmetyk, do którego zawsze będę wracać. Oczyszcza, odświeża, matuje. Jeden z moich ulubieńców. 


Denko Adidas Fun Sensation
Adidas, Fun Sensation
Nic specjalnego. Świeży, letni zapach, ale nie utrzymuje się zbyt długo. 

Denko Wibo Extreme Lashes Volume Mascara
Wibo, Extreme Lashes Volume Mascara
Nic specjalnego. Kupiłam raz na próbę skuszona niską ceną na promocji -49% w Rossmannie. Szybko wyschła, była bardzo gęsta. Szczoteczka tradycyjna, ale jakoś niefortunnie 'zbita' przez co rzęsy były posklejane. Nie polecam. 


                                      
Ziaja, Cupuacu Balsam pod prysznic - twarz, ciało, włosy
Próbki otrzymane przy jakiś zakupach w sklepie Ziaja. Balsam bardzo ładnie pachnie, z pewnością genialnie sprawdzi się podczas jesieni i zimy. Używałam jako balsam do ciała i był w porządku. Kiedyś kupię pełnowymiarowy produkt. 


A jak wygląda Wasze denko z ostatniego miesiąca? Poznajecie kosmetyki, których używałyście? Macie wśród nich swoich ulubieńców? Napisz koniecznie co sądzisz o tych kosmetykach! 


Udostępnij:

piątek, 26 maja 2017

Projekt denko #8 - styczeń - marzec

Witam serdecznie!
Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu, jednak nigdy nie jest za późno, aby wrócić do blogowania. Na instagramie jestem bez zmian, tylko tu ostatnio na prawdę rzadko zaglądałam, co mam nadzieję szybko się zmieni i wrócę do formy w pisaniu
Chciałam podzielić się z Wami sporym denkiem, które udało mi się zrobić w przeciągu 3 miesięcy.



AA Hydro Essence żel peelingjący do ciała
Żel peelingujący to idealny produkt na lato. Doskonale odświeża skórę. Drobinki są delikatne dzięki czemu bez problemu można go używać na co dzień. Z tej serii mam trzy różne zapachy, każdy jest delikatny. Żel kupiony za bezcen w outlecie AA.

Farmona, Tutti Frutti, peeling do ciała 
Z pewnością każda kojarzy ten peeling. To moje kolejne opakowanie, jednak mam wątpliwości czy jeszcze kiedyś do niego wrócę. Ma ogromny plus - zapach! Cudownie owocowy, intensywny, który pozostaje na skórze jeszcze po kąpieli. Drobinki są ostre przez co nie polecałabym go do codziennej pielęgnacji skóry. Wiem, że są lepsze produkty o tym samym działaniu, dlatego jak na razie nie będę do niego wracać. 

Ziaja, Orzeźwiający peeling do twarzy i ciała 
Wstyd mi przyznać, ale połowę opakowania tego peelingu po prostu wyrzuciłam. Nic mi w nim nie odpowiada. Drobinki są za małe, zapach niestety kojarzy mi się z produktami do wc, a nie odświeżającymi kosmetykami, a do tego wszystkiego mam wrażenie, że wcale nie mył. Na skórze czułam dziwną warstwę, która zostawała po użyciu. Jak kosmetyki Ziaji lubię, tak to był koszmar i cieszę się, że w końcu się go pozbyłam. 

Joanna, Żel do golenia
Zawsze wybieram żel do golenia zamiast pianki. Ta formuła bardziej mi odpowiada. Ten żel z Joanny kupiłam na promocji za około 6/7zł, więc cena jest jak najbardziej w porządku. Sam produkt też bez zarzutu - nie podrażniał, działał tak jak miał działać. Niestety w połowie opakowania stało się coś przez co musiałam się z nim pożegnać. Pomimo tego, że czułam jeszcze zawartość w butelce nie dało się już jej z niej wydobyć. 


Yves Rocher, maseczka nawilżająca 
Maska była przeze mnie używana sporadycznie wtedy, kiedy moja skóra potrzebowała nawilżenia. I muszę przyznać, że spełniała swoje zadanie. Nawilżała i koiła skórę, czasami bardzo podrażnioną przez niskie temperatury. 

Garnier, CzystaSkóra Fruit Energy Żel peelingująco-rewitalizujący
Ten żel to zdecydowanie jeden z moich ulubieńców do wieczornej pielęgnacji. Niestety nie widziałam go od dawna na półkach sklepowych i jest dostępny tylko w internecie. Bardzo dobrze spełnia swoje zadanie, czyli oczyszcza skórę, delikatnie ją wygładza. A dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie. Nie miałam po nim żadnych problemów z wypryskami czy ogólnym stanem skóry. 

L'Oréal Paris, Skin Perfection, krem, udoskonalający
Lekki krem, który nadaje się pod makijaż. Niestety nie zauważyłam żadnego udoskonalenia mojej cery podczas jego używania. Nie zapychał, ani nie powodował wyprysków. Dla niewymagających powinien dobrze się sprawdzić. W dalszym ciągu szukam idealnego kremu do twarzy, więc do niego raczej nie wrócę. 



Bielenda, Comfort+, Krem maska dla przesuszonych dłoni
To moje drugie opakowanie tego kremu do rąk. Produkt niczego sobie, ale spodziewałam się po nim czegoś więcej. Efektu maski brak, to po prostu zwykły krem. Plus za niepozostawianie lepkiej warstwy po posmarowaniu rąk.

BeBeauty, Balsam do stóp intensywnie nawilżający
Biorąc pod uwagę cenę - produkt jest w porządku. Niestety za mało nawilża moje stopy. Dla niewymagających z pewnością wystarczy.

No 36, Balsam do stóp i paznokci intensywnie nawilżający 
Balsam z No 36 podobnie jak ten z Biedronki. Wydaje mi się bardziej skoncentrowany, jednak nie dla bardzo wymagających.

Regenerum, Serum do paznokci
To serum leżało w mojej kosmetyczce już jakiś czas. Kiedy sobie o nim przypomniałam, wtedy używałam, więc o skuteczności nie jestem w stanie powiedzieć czegoś więcej. O ile z rozdwajającymi, łamiącymi się paznokciami nie mam problemu, tak moim największym utrapieniem są.. skórki. Z nimi Regenerum radziło sobie bardzo dobrze. Nawilżał i pielęgnował. Plusem jest łatwa aplikacja i przystępna cena. 



Syoss, Lakier do włosów Shine&Hold
Kolejna butelka lakieru Syoss.. Już więcej o nim chyba pisać nie muszę. Zawsze go wybieram, to mój faworyt w utrwalaniu włosów! 

Ziaja, Szampon przeciwłupieżowy 
Bardzo dobry i skuteczny szampon, który do tego ma dobrą cenę. Do kupienia w aptekach oraz sklepach Ziaji. W łazience mam już kolejne opakowanie 'na wszelki wypadek'.


Cien, Sól do kąpieli odżywcza 
Po odkryciu soli do kąpieli z Lidla zdecydowanie wygrała z wcześniejszym ulubieńcem z Biedronki. Przede wszystkim fantastycznie pachnie. Woda jest delikatnie zabarwiona na kolor jaki ma sól w opakowaniu. Wydajna i niedroga. Przy najbliższym wyjściu po bułki do Lidla warto zajrzeć na dział z kosmetykami ;)



A na sam koniec kilka próbek które w końcu udało mi się poskromić ;)


Używałyście któryś z wyżej wymienionych produktów? Jak sprawdziły się u Was? Czekam na Wasze komentarze! 


Udostępnij:

piątek, 4 listopada 2016

Projekt denko #7 - październik

W tym miesiącu denko wydaje się być o wiele skromniejsze od poprzednich. Nie będę jednak czekać do końca listopada, bo wtedy zapewne znowu musiałabym podzielić je na dwie części. Staram się być systematyczna, a to jest mały krok w tym kierunku. Zatem.. zaczynajmy! 


BeBauty Sól do kąpieli
Niezmiennie uważam, że to jedna z lepszych soli jakie miałam. Zapach jest intensywny, sól delikatnie barwi wodę i daje zapach, a dodatkowo jest wydajna. Doskonały umilacz jesiennych kąpieli. Łatwo dostępny, w Biedronce często na promocji, gdzie kupimy go za około 4zł. A do wyboru są 4 wersje zapachowe. 


Evree, Szampon do włosów dodający objętości
Szampon kupiony jakiś czas temu z inna wersja, o której pisałam recenzje.
Cóż więcej pisać. Szampon w porządku, oczyszczał włosy i skore głowy. Plusem zdecydowanie jest cena. Za 400ml płaciłam 4/5zl. Minusem.. niestety dostępność. Widziałam go tylko raz w drogerii Ednorphine, o której często wspominam i zaopatruje się w kosmetyki. Cóż więcej.. szampon jak szampon, był dobry, lecz bez rewelacji. 

Syoss, Ceramide-keratin-complex, lakier do włosów
Zdania od denka, w którym pojawiła się poprzednia butelka zużytego lakieru nie zmieniłam. Nie ma lepszego lakieru do włosów. Spora pojemność, na promocji bardzo korzystna cena. Żadna z wersji nie skleja włosów, a bardzo dobrze utrwala. Najnowsza wersja jest jak na razie moją ulubioną z dotychczas wypróbowanych. A miałam je już wszystkie.


Nivea, Mleczko do ciała wygładzające
Nie ulega wątpliwości i przyznaje się, ze z używaniem wszystkich kremów, balsamów, mleczek, maseł itd., mam problem. Zwyczajnie zapominam o ich nakładaniu.
Mleczka do ciała z pewnością nie staną się moimi ulubieńcami. Według mnie konsystencja jest za rzadka, produkt bardziej oblepia skórę niż się w nią wchłania. Ogromną 400ml butelkę zużywałam już pod koniec z bólem, czekając tylko na jej koniec.


L’orealParis, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny
Ten płyn pojawia się już kolejny raz w moim denku. Ideal Soft jest na drugim miejscu zaraz po płynie micelarnym Garniera. Delikatny, ani razu nie podrażnił skóry, zwłaszcza wokół oczu. Usuwa makijaż równie skutecznie co Garnier. To co powoduje, że jest niżej w klasyfikacji to cena,  która wynosi około 13zł za 200ml produktu.

Bandi, Krem z kwasem migdałowym i polihydroksykwasami
Używalam go dość krótko. Niestety nie wpłynął zbyt dobrze na moja skore. Po kilku dniach stosowania pojawiły się wypryski i podskórne nieprzyjemności. Na plus według mnie jest opakowanie, które jest poręczne, higieniczne. 

Koniecznie dajcie znać czy miałyście któryś z tych produktów i jak sprawdził się u Was! Jestem ciekawa również czy denkujecie równie wytrwale jak ja :)

Udostępnij:

czwartek, 31 marca 2016

Projekt denko #1 – marzec

Przede mną dziś pierwszy taki projekt denko. Nigdy wcześniej nie zbierałam pustych opakowań przez cały miesiąc, a żeby pózniej uświadomić sobie, że wyszło tego całkiem sporo i przede wszystkim podsumować działanie konkretnych produktów. 
Teraz zaczynamy! 

Garnier Płyn Micelarny 3in1 – Skóra normalna i mieszana
Klasyk wśród produktów do demakijażu, kosmetyk obowiązkowy dla każdej z nas. Producent zapewnia o usuwaniu makijażu, oczyszczeniu i przywróceniu równowagi skórze. Ze wszystkim zgadzam się i podpisuje obiema rękoma. Mój ulubieniec.

BeBeauty Matujący płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu
O tym płynie już napisałam tu i nie chcę do tego wracać.

Ziaja PRO Peeling z mikrogranulkami Bardzo Mocny
Kosmetyk, którego skończyłam drugie opakowanie i kolejne czeka na półce w łazience. Obowiązkowy must have. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, złuszcza naskórek dzięki pelengującym drobinkom. Należy do zdzieraków, ale to już zależy od Waszych preferencji, czy lubicie takie, czy wybieracie coś delikatnego. Polecam.

Mydło w płynie Isana
To był zdecydowanie najlepiej dobrany zimowy zapach z Isany tej zimy. Zapach wanilii i karmelu pozostaje na dłoniach. Mydło radzi sobie z zabrudzeniami, a  zapach wanilii i karmelu pozostaje na dłoniach.

Rabczańska sól jodowo-bromowa do kąpieli drzewo sandałowe z mandarynką
Kolejny zakupowy łup zdobyty podczas wakacji. Sól o przyjemnym zapachu, zawierająca związki wapnia, magnezu, potasu, jodu, bromu, żelazka i inne biopierwiastki co ma pozytywnie wpłynąć na funkcjonowanie organizmu. Nie zauważyłam jakiejś wielkiej poprawy i mimo kuszących pierwiastków wolę bardziej intensywną sól do kąpieli z Biedronki ;)

Balsam do ciała odżywczo – regenerujący na bazie rabczańskiej solanki
To cudo przywiozła z wakacji moja mama i to już jego drugie opakowanie. Balsam ma lekką konsystencje, szybko się wchłania, zapach bardzo delikatny. Nadaje się doskonale do codziennej pielęgnacji każdego typu skóry. Mikroelementy solanki jodowo-bromowej mają Hamować proces wiotczenia skóry, regenerować i odżywiać. Według mnie nadaje się bardziej na lato, kiedy skóra nie wymaga intensywnej pielęgnacji, a my potrzebujemy balsamu, który szybko się wchłonie i nie pozostawi nieprzyjemniej warstwy na skórze.

Rexona Montionsense Invisible Pure
Przede wszystkim nie zostawiała białych śladów na czarnych (ani innych) ubraniach. Prawidłowa ochrona, nie potrzebowałam poprawek w ciągu dnia innymi środkami.

Perfumy Avon Scent Essence Sparkly cytrus
Perfumy lekkie o cytrynowych nutach zapachowych. Na lato, do torebki.

Revlon Color Stay 180 Sand Beige
Wersja do skóry mieszanej i tłustej. Kolejne opakowanie, nieprzerwanie z nim już od kilku lat. Dobrze kryje, odcień jest idealny dla mojej cery, a podkład utrzymuje się na skórze przez cały dzień. Teraz tylko czekam, aż pojawi się wersja z pompką z moim numerem ;)

L'Oreal Volume Million Lashes Excess
Siostrzana wersja klasycznego Volume Million Lashes. Już o nim tutaj wspominałam. Mocno podkreśla rzęsy i wydłuża, spełnia wszystkie moje oczekiwania jakie mam w stosunku do maskar.


A jak u Was udało się denkowanie w tym miesiącu? Macie coś godnego polecenia? A może zaskoczenie miesiąca?:)
Udostępnij:

środa, 23 marca 2016

Promocja -49% na kosmetyki do makijażu w Rossmannie

      Ta akcja organizowana przez Rossmann jest już znana od przynajmniej dwóch lat. W roku odbywają się zazwyczaj na wiosnę i jesień (kwiecień i listopad). Wiele drogerii próbuje konkurować z tą promocją, jednak to Rossmann cieszy się jej największą popularnością.
I jak już może słyszałyście, a jeżeli nie to cieszę się, że dowiadujecie się tego ode mnie – 20 kwietnia promocja rusza po raz kolejny! Z racji tego chciałabym przedstawić Wam niektóre produkty, na które podczas tej promocji warto zwrócić uwagę.
Mamy miesiąc czasu na przygotowanie i zrobienie swojej whish list. Warto jednak sprawdzić obecne ceny produktów, ponieważ niektóre są mocno zawyżone, a cena po promocji jest taka, jak na zwyczajnej promocji. Pamiętajcie! Oczy szeroko otwarte!


1.      Tusze do rzęs
Nie jestem maniaczką maskar, ale kiedy mam okazję kupić mój jeden z ulubionych tuszy L’Oreal Volume Million Lashes za 24 zł to zastanawiam się jedynie nad tym czy wybrać wersję klasyczną, czy tą, której jeszcze nie próbowałam.
Warto spróbować klasyka przy tak korzystnej cenie.
Innym must have jest Wibo Growing Lashes. Ma niepozorną szczoteczkę, a działa cuda! Długo zwlekałam z jego zakupem, chociaż jego standardowa cena, to AŻ 9,99. W promocji za 4,89 – warto. Mam nadzieję, że później przyznacie mi rację.

2.      Kosmetyki - klasyki
Podkład, o którym tyle słyszałyście i czytały. Róż, na który zawsze zerkacie podczas wizyty w drogerii. Coś co jest na liście życzeń, a zawsze powstrzymywałyście się od zakupu. Będzie idealna okazja do zakupu!

3.      Tańsze kosmetyki
Poza klasycznymi markami jak L’Oreal, Revlon, Maybelline, Rimmel w szafach rossmannu są również te tańsze. A wiadomo, że jak coś jest tańsze to wcale nie musi oznaczać, że jest gorsze. Na promocji możemy kupić je czasami za bezcen przyrównując jakość do ceny. Przykładem może być wyżej wspomniany tusz Wibo. Ostatnim razem skusiłam się także na rozsławiony wówczas rozświetlacz Lovely. W końcu udało mi się go zdobyć, aż dziwne że jeszcze jakiś był na półce. Zapłaciłam niecałe 5 zł, po pół roku zużycie jest prawie niezauważalne. Dzięki niemu przekonałam się do używania rozświetlacza.
W nowy eyelinery, których cena wyniesie nas około 5/6 zł też warto zainwestować. Ostatnio kupiłam w pisaku firmy Eveline, spisał się na piątkę. Poza eyelinerem z Eveline kupiłam jeszcze korektor do brwi 5w1.

Na pewno stworzę swoją wish list przed zakupami i powstrzymam się od zakupów pod wpływem emocji ;)

Korzystałyście ostatnio z tej promocji? Wybieracie co wpadnie w oko, czy czekacie z niektórymi zakupami specjalnie na tę promocję? 

Zapraszam na mój profil na facebooku oraz instagrama. A jeżeli podobają Ci się moje wpisy - do obserwowania ;)
Udostępnij: