Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garnier. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 kwietnia 2018

Projekt denko #18 marzec

Witajcie! Jak to zwykle już u mnie bywa moje denko jest nieco spóźnione, ale cieszę się, że w końcu się zebrałam i udostępniam nowy post ;) 


time for panda


Cien, Nawilżający płyn micelarny 
O tym płynie wspominałam już w osobnym wpisie. Warto zajrzeć, jak i warto zwrócić na niego uwagę podczas zakupów w Lidlu ;)

Alterra, Emulsja oczyszczająca

Kupiłam z ciekawości, zużyłam całe opakowanie, ale wiem, że do niej nie wrócę. Nie do końca odpowiada mi formuła emulsji. 

Ziaja, Antyoksydacja, Oczyszczający żel micelarny z peelingiem Jagody Acai

To zdecydowanie mój ulubieniec do oczyszczania twarzy! Najczęściej używam go wieczorem. Świetnie oczyszcza i bardzo delikatnie złuszcza naskórek.

Ziaja żel peelingujący

Garnier Mineral, Antyperspirant w sprayu Invisible 48h
Ten dezodorant pojawiał się już wiele razy w denku. Niestety jego zapach stał się dla mnie za bardzo duszący. Czas na odpoczynek od siebie.


Cien, Nawilżający żel pod prysznic 

To było moje drugie opakowanie tego żelu. Pamiętam, że kupiłam go w promocji za zawrotne 2zł. Jak za taką cenę.. produkt godny polecenia. Ładnie pachnie, nie przesusza skóry. Jeszcze do niego wrócę.


Ziaja, Intima, Kremowy płyn do higieny intymnej

Ten płyn to jeden z klasyków w mojej łazience. Bardzo często do niego wracam i jestem zadowolona z jego działania.

Eveline, ExtraSoft krem odżywczo-regenerujący do twarzy i ciała
Bardzo długo zajęło mi wykończenie tego kremu. Stosowałam go do ciała, ale jego konsystencja była zbyt lejąca i nieco lepka po rozsmarowaniu na skórę. Nie dawał odpowiedniego nawilżenia.


płyn do higieny intymnej ziaja



Znacie któryś z tych kosmetyków? Jesteście zadowolone z własnych projektów denko? 


Udostępnij:

środa, 11 października 2017

Projekt denko #13 wrzesień

Witajcie!
Za nami już prawie połowa miesiąca, jednak na projekt denko nigdy nie jest za późno. Jesteście ciekawe jak prezentują się zużycia września i co mi się sprawdziło? 
Sporo z tych kosmetyków używałam i denkowałam już wcześniej dlatego odsyłam do poprzednich denek, w których produkty są opisane nieco szerzej. 
Zapraszam również na instagram oraz profil na facebooku :) 




Denko Garnier Mineral
Garnier Mineral, Invisible 
Jak wspominałam kilka razy, tak zrobiłam i do tego antypespirantu wróciłam. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Sprawdza się w każdych warunkach! 


Denko Garier Fructis
Garnier Fructis, Grow Strong
Szampony z Garniera bardzo lubię i wspominałam to już kilkukrotnie. Tym razem wersja do włosów osłabionych, której już wcześniej używałam. Włosy są po nim przyjemne i wygładzone, lecz nie zauważyłam spektakularnego odżywienia. Zdecydowanie to mój ulubiony wariant zapachowy.

Denko Batiste Dry Shampoo Suchy szampon Fresh
Batiste, Dry Shampoo, Suchy szampon Fresh
To przyjaciel w awaryjnych sytuacjach. Używam ich już jakiś czas i cały czas próbuję nowe wersje zapachowe ;)

Kolorowe Włosy Lawendowe Włosy Krem koloryzujący
Venita, Trendy Cream Pastel
Kremy koloryzujące Venita to moi faworyci do koloryzacji włosów. Seria pastelowa jest dla mnie zbyt delikatna, lecz kremy Intense - są idealne. Cudowne, odważne kolory. 

Denko Bielenda Pomarańczowa skórka bioaktywny koncentrat antycelulitowy
Bielenda, Pomarańczowa Skórka, bioaktywny koncentrat antycelulit
Nie zauważyłam żadnej poprawy w elastyczności skóry. Nie ma się co oszukiwać, cud-wyszczuplenia się nie spodziewałam. Bez rewelacji, nie wrócę do tego produktu.

Denko Johnon's Body Care , Krem do rąk 24-godzinne nawilżenie
Johnon's Body Care , Krem do rąk 24-godzinne nawilżenie
Dobry krem do codziennej pielęgnacji dłoni. Pozwala na utrzymanie odpowiedniego nawilżenia i ochronę skóry. Na pewno do niego wrócę.

Denko Bielenda delikatna kremowa emulsja do mycia twarzy
Bielenda, Delikatna kremowa emulsja do mycia twarzy
Przyjemna i delikatna dla skóry. Nie podrażniała. Emulsja delikatnie oczyszczała twarz. Wolałam używać jej rano. Zdecydowanie wolę formy żelu, ale nie było źle. 

Denko Yves Rocher Hydra Vegetal Maseczka do twarzy
Yves Rocher, Hydra Vegetal, Maseczka do twarzy
Przyjemnie nawilżająca maska. Skóra po niej jest odświeżona i dobrze nawilżona. Dodatkowy plus za duże i wygodne opakowanie. Na pewno do niej wrócę.


Denko L'Oreal Ideal Soft Oczyszczający płyn micelarny
L'Oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny
To kolejne opakowanie, które zużyłam. Ten płyn zmywa makijaż bez zawahania, nie podrażnia skóry. Jest w moim top3 płynów micelarnych. Niestety jego minusem jest cena.


Denko Ziaja Liście Manuka Pasta Oczyszczająca
Ziaja, Liście manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Klasyk! Nie pamiętam które to już zużyte opakowanie. To kosmetyk, do którego zawsze będę wracać. Oczyszcza, odświeża, matuje. Jeden z moich ulubieńców. 


Denko Adidas Fun Sensation
Adidas, Fun Sensation
Nic specjalnego. Świeży, letni zapach, ale nie utrzymuje się zbyt długo. 

Denko Wibo Extreme Lashes Volume Mascara
Wibo, Extreme Lashes Volume Mascara
Nic specjalnego. Kupiłam raz na próbę skuszona niską ceną na promocji -49% w Rossmannie. Szybko wyschła, była bardzo gęsta. Szczoteczka tradycyjna, ale jakoś niefortunnie 'zbita' przez co rzęsy były posklejane. Nie polecam. 


                                      
Ziaja, Cupuacu Balsam pod prysznic - twarz, ciało, włosy
Próbki otrzymane przy jakiś zakupach w sklepie Ziaja. Balsam bardzo ładnie pachnie, z pewnością genialnie sprawdzi się podczas jesieni i zimy. Używałam jako balsam do ciała i był w porządku. Kiedyś kupię pełnowymiarowy produkt. 


A jak wygląda Wasze denko z ostatniego miesiąca? Poznajecie kosmetyki, których używałyście? Macie wśród nich swoich ulubieńców? Napisz koniecznie co sądzisz o tych kosmetykach! 


Udostępnij:

piątek, 4 sierpnia 2017

Projekt denko #11 - lipiec

Witajcie! 
Mam okazję zaprezentować Wam nowe denko. Ostatnio idę jak burza i moja denkowa reklamówka bardzo szybko się zapełnia. W tym wydaniu będzie sporo produktów do pielęgnacji włosów.



Garnier, Płyn Micelarny 3w1, skórka wrażliwa 
Podejrzewam, że ten płyn używała każda z Nas. A kto jeszcze nie próbował, niech w końcu się do niego przekona. Płyn jest delikatny i nie podrażnia oczu. Makijaż zmywa bez zarzutu, nawet ten wykonany wodoodpornymi kosmetykami. Jest w moim top 3 kosmetyków do demakijażu i z pewnością do niego wrócę. O innej wersji tego płynu pisałam już na blogu.

Yves Rocher,
Żele Yves Rocher przede wszystkim wspaniale pachną. Dodatkowo pielęgnują skórę, a prysznic z nimi to przyjemność!

Ziaja, Redbuild Masło do ciała 
Co mogę o nim napisać.. Przez moje niedbalstwo ( z którym wciąż walczę) i brak regularności w używaniu kosmetyków typu  masła, balsamy i mleczka do ciała nie jestem w stanie stwierdzić czy faktycznie działa na strategiczne miejsca kobiecego ciała, które chcemy poprawić. To masło jest bardzo wydajne, przyjemne w użyciu. Dodatkowo bardzo ładnie pachnie. 

Bielenda, Profesjonalna Terapia Wieku
Bardzo przyjemne w użyciu serum. Jego zadaniem była redukcja zmarszczek, poprawa napięcia skóry oraz jej nawilżenie. Największą poprawę podczas jego stosowania to poprawa elastyczności skóry i jej nawilżenie.  Drobne zmarszczki zostały minimalnie zredukowane. 

Garnier Fructis, Szampon wzmacniający 
Szamponów z serii Fructis używam już od lat i na pewno do niego wrócę. Cały czas próbowałam innych wersji i każda dobrze działała na moje włosy. Co do tego czy włosy stały się gęstsze czy bujne mam wątpliwości. Jednak oczyszcza włosy i skórę głowy i nie powoduje przetłuszczania się włosów, co jest dla mnie istotne. 
Ziaja, Kozie Mleko, Maska intensywnie kondycjonująca z keratyną 
Maskę kupiłam po wykonaniu keratynowego prostowania włosów, aby przedłużyć jego efekty. Z keratynowego prostowania nie byłam zadowolona, ale to historia na osobny wpis. Maska jednak była przyzwoita. Odżywiała i wygładzała włosy na czym najbardziej mi zależy. 

Milla, Maska z keratyną do włosów - wzmacniająca
Wielka maska.. Aż za duża. Po zużyciu 1/4 znudziła mi się. W końcu powoli udało mi się ją zużyć, ale było to raczej 'męczenie'. Z pewnością byłoby inaczej gdyby dawała ona widoczne efekty. Owszem włosy były delikatnie wygładzone i mniej się puszyły, ale przy dłuższym stosowaniu nie widziałam pozytywnych rezultatów. Bywało, że za bardzo obciążała włosy, czasami nie widziałam żadnych efektów (pomimo stosowania według zaleceń producenta).

Green Pharmacery, Olejek łopianowy z czerwoną papryką
Ciekawy dodatek do pielęgnacji włosów. Najpierw zacznę od jego minusów. Butelka wykonana z plastiku ma za duży otwór przez co aplikacja oleju jest odrobinę utrudniona. Bardzo łatwo wylać za dużo ciepłego olejku na dłoń. Po co marnować produkt? Dodatkowo butelka bardzo się brudzi. Osobiście olejek stosowałam zazwyczaj na noc, a nie na pół godziny przed myciem jak sugeruje producent. Włosy po nim były przyjemne w dotyku i nie potrzebowały już użycia odżywki czy maski. Na porost włosów stosuję inne preparaty, po których widać znaczną poprawę, ale o tym opowiem w innym wpisie. 

Co udało się Wam zużyć w tym miesiącu? Może używałyście któregoś z tych kosmetyków? Koniecznie dajcie znać w komentarzach! 


Udostępnij:

piątek, 26 maja 2017

Projekt denko #8 - styczeń - marzec

Witam serdecznie!
Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu, jednak nigdy nie jest za późno, aby wrócić do blogowania. Na instagramie jestem bez zmian, tylko tu ostatnio na prawdę rzadko zaglądałam, co mam nadzieję szybko się zmieni i wrócę do formy w pisaniu
Chciałam podzielić się z Wami sporym denkiem, które udało mi się zrobić w przeciągu 3 miesięcy.



AA Hydro Essence żel peelingjący do ciała
Żel peelingujący to idealny produkt na lato. Doskonale odświeża skórę. Drobinki są delikatne dzięki czemu bez problemu można go używać na co dzień. Z tej serii mam trzy różne zapachy, każdy jest delikatny. Żel kupiony za bezcen w outlecie AA.

Farmona, Tutti Frutti, peeling do ciała 
Z pewnością każda kojarzy ten peeling. To moje kolejne opakowanie, jednak mam wątpliwości czy jeszcze kiedyś do niego wrócę. Ma ogromny plus - zapach! Cudownie owocowy, intensywny, który pozostaje na skórze jeszcze po kąpieli. Drobinki są ostre przez co nie polecałabym go do codziennej pielęgnacji skóry. Wiem, że są lepsze produkty o tym samym działaniu, dlatego jak na razie nie będę do niego wracać. 

Ziaja, Orzeźwiający peeling do twarzy i ciała 
Wstyd mi przyznać, ale połowę opakowania tego peelingu po prostu wyrzuciłam. Nic mi w nim nie odpowiada. Drobinki są za małe, zapach niestety kojarzy mi się z produktami do wc, a nie odświeżającymi kosmetykami, a do tego wszystkiego mam wrażenie, że wcale nie mył. Na skórze czułam dziwną warstwę, która zostawała po użyciu. Jak kosmetyki Ziaji lubię, tak to był koszmar i cieszę się, że w końcu się go pozbyłam. 

Joanna, Żel do golenia
Zawsze wybieram żel do golenia zamiast pianki. Ta formuła bardziej mi odpowiada. Ten żel z Joanny kupiłam na promocji za około 6/7zł, więc cena jest jak najbardziej w porządku. Sam produkt też bez zarzutu - nie podrażniał, działał tak jak miał działać. Niestety w połowie opakowania stało się coś przez co musiałam się z nim pożegnać. Pomimo tego, że czułam jeszcze zawartość w butelce nie dało się już jej z niej wydobyć. 


Yves Rocher, maseczka nawilżająca 
Maska była przeze mnie używana sporadycznie wtedy, kiedy moja skóra potrzebowała nawilżenia. I muszę przyznać, że spełniała swoje zadanie. Nawilżała i koiła skórę, czasami bardzo podrażnioną przez niskie temperatury. 

Garnier, CzystaSkóra Fruit Energy Żel peelingująco-rewitalizujący
Ten żel to zdecydowanie jeden z moich ulubieńców do wieczornej pielęgnacji. Niestety nie widziałam go od dawna na półkach sklepowych i jest dostępny tylko w internecie. Bardzo dobrze spełnia swoje zadanie, czyli oczyszcza skórę, delikatnie ją wygładza. A dodatkowo bardzo przyjemnie pachnie. Nie miałam po nim żadnych problemów z wypryskami czy ogólnym stanem skóry. 

L'Oréal Paris, Skin Perfection, krem, udoskonalający
Lekki krem, który nadaje się pod makijaż. Niestety nie zauważyłam żadnego udoskonalenia mojej cery podczas jego używania. Nie zapychał, ani nie powodował wyprysków. Dla niewymagających powinien dobrze się sprawdzić. W dalszym ciągu szukam idealnego kremu do twarzy, więc do niego raczej nie wrócę. 



Bielenda, Comfort+, Krem maska dla przesuszonych dłoni
To moje drugie opakowanie tego kremu do rąk. Produkt niczego sobie, ale spodziewałam się po nim czegoś więcej. Efektu maski brak, to po prostu zwykły krem. Plus za niepozostawianie lepkiej warstwy po posmarowaniu rąk.

BeBeauty, Balsam do stóp intensywnie nawilżający
Biorąc pod uwagę cenę - produkt jest w porządku. Niestety za mało nawilża moje stopy. Dla niewymagających z pewnością wystarczy.

No 36, Balsam do stóp i paznokci intensywnie nawilżający 
Balsam z No 36 podobnie jak ten z Biedronki. Wydaje mi się bardziej skoncentrowany, jednak nie dla bardzo wymagających.

Regenerum, Serum do paznokci
To serum leżało w mojej kosmetyczce już jakiś czas. Kiedy sobie o nim przypomniałam, wtedy używałam, więc o skuteczności nie jestem w stanie powiedzieć czegoś więcej. O ile z rozdwajającymi, łamiącymi się paznokciami nie mam problemu, tak moim największym utrapieniem są.. skórki. Z nimi Regenerum radziło sobie bardzo dobrze. Nawilżał i pielęgnował. Plusem jest łatwa aplikacja i przystępna cena. 



Syoss, Lakier do włosów Shine&Hold
Kolejna butelka lakieru Syoss.. Już więcej o nim chyba pisać nie muszę. Zawsze go wybieram, to mój faworyt w utrwalaniu włosów! 

Ziaja, Szampon przeciwłupieżowy 
Bardzo dobry i skuteczny szampon, który do tego ma dobrą cenę. Do kupienia w aptekach oraz sklepach Ziaji. W łazience mam już kolejne opakowanie 'na wszelki wypadek'.


Cien, Sól do kąpieli odżywcza 
Po odkryciu soli do kąpieli z Lidla zdecydowanie wygrała z wcześniejszym ulubieńcem z Biedronki. Przede wszystkim fantastycznie pachnie. Woda jest delikatnie zabarwiona na kolor jaki ma sól w opakowaniu. Wydajna i niedroga. Przy najbliższym wyjściu po bułki do Lidla warto zajrzeć na dział z kosmetykami ;)



A na sam koniec kilka próbek które w końcu udało mi się poskromić ;)


Używałyście któryś z wyżej wymienionych produktów? Jak sprawdziły się u Was? Czekam na Wasze komentarze! 


Udostępnij:

niedziela, 21 sierpnia 2016

Projekt denko #4 - lipiec 2016

Wiem, wiem. Mamy końcówkę sierpnia, a ja dodaję post z denkiem lipca. No cóż, lepiej późno niż wcale! Jeżeli jesteście ciekawe produktów, które zużyłam w ostatnim miesiącu – zapraszam do lektury :)


Batiste,  suchy szampon
To produkt, który chyba pojawia się w każdym denku. Suchy szampon jest niezastąpiony w awaryjnych sytuacjach, a jego obecność w domu już od jakiegoś czasu jest obowiązkowa. Nieustannie zmieniam wersję zapachowe i szukam swojej ulubionej. I właśnie Marrakech stał się jednym z nich.
 Garnier Mineral Invisible
Jeden z ulubionych dezodorantów dostępnych na rynku. Odświeża, delikatnie pachnie, jest wydajny. Nie zostawia białych śladów, ani nie podrażnia. Ma wiele wersji zapachowych co jest plusem, dzięki czemu nie wpadniemy w rutynę nie zmieniając ulubionego produktu.
Hydratexture, Heat Protector
Kupiony jakiś czas temu. Pamiętam, że dałam za niego jakąś horrendalną kwotę na stoisku z produktami fryzjerskimi. Czy faktycznie chronił włosy przed temperaturą? Trudno to określić. Moje włosy zazwyczaj codziennie/co drugi dzień poddawane są suszeniu i prostowaniu, więc trudno jest uniknąć ich zniszczeń. Jednego jestem pewna. Produkt bardzo dobrze radzi sobie z puszeniem się włosów. Wilgoć w powietrzu też nie daje się we znaki po jego zastosowaniu.
Isana Summer Feelings, mydło do rąk
Wydaje mi się, że nie znajdę lepszego mydła w płynie jak to. Letnia edycja pachnie niesamowicie! Niska cena, dobra wydajność. 
Isana pianka do golenia mini wersja
Osobiście nie jestem fanką pianek do golenia. Czy Isana, czy inna marka, żadna nie skradła mojego serca. Co nie zmienia faktu, że taka mała pojemność jest idealna na wyjazdy.
Folslek, Żel pod oczy ze świetlikiem i chabrem bławatkiem
Nic specjalnego. Daje wrażenie ukojonej skóry, ale nic więcej. Nieustannie poszukuję fajnego kremu pod oczy, który będzie dobrze nawilżał. Polecacie coś?
Golden Rose, Color Expert nr.25
Od dawna jestem fanką lakierów do paznokci z Golden Rose. Color Expert sprosta każdym wymaganiom. Dobrze kryje, ma odpowiedni pędzelek – dwa razy i paznokieć pomalowany. Ta seria ma ogromny wybór kolorów i najważniejsze – przystępną cenę. Bez problemu wytrzymuje tydzień na paznokciach. A czerwony nr.25 jest jedną z ładniejszych czerwieni jakie miałam. W butelce zostało jeszcze około ¼ produktu, lecz nie dał już rady i musiałam się z nim pożegnać. 
Hean Boutique, Płyn micelarny 2w1 z tonikiem
Ulubieńcem nie został z kilku względów. Używając płynu z Garniera trudno innym produktom mu dorównać. Hean jest w porządku. Zmywa makijaż, nie szczypie w oczy, generalnie bez zarzutu. Jednak zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi różowy Garnier.

Miałyście któryś z tych produktów? Jak sprawdziły się u Was? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, a ja przerwie zaczynam szykować dla Was posty, które mam nadzieję będą pojawiać się już regularnie. 
Korzystajcie z ostatnich tygodni wakacji! 


Udostępnij:

czwartek, 31 marca 2016

Projekt denko #1 – marzec

Przede mną dziś pierwszy taki projekt denko. Nigdy wcześniej nie zbierałam pustych opakowań przez cały miesiąc, a żeby pózniej uświadomić sobie, że wyszło tego całkiem sporo i przede wszystkim podsumować działanie konkretnych produktów. 
Teraz zaczynamy! 

Garnier Płyn Micelarny 3in1 – Skóra normalna i mieszana
Klasyk wśród produktów do demakijażu, kosmetyk obowiązkowy dla każdej z nas. Producent zapewnia o usuwaniu makijażu, oczyszczeniu i przywróceniu równowagi skórze. Ze wszystkim zgadzam się i podpisuje obiema rękoma. Mój ulubieniec.

BeBeauty Matujący płyn micelarny do demakijażu i tonizacji twarzy i oczu
O tym płynie już napisałam tu i nie chcę do tego wracać.

Ziaja PRO Peeling z mikrogranulkami Bardzo Mocny
Kosmetyk, którego skończyłam drugie opakowanie i kolejne czeka na półce w łazience. Obowiązkowy must have. Bardzo dobrze oczyszcza skórę, złuszcza naskórek dzięki pelengującym drobinkom. Należy do zdzieraków, ale to już zależy od Waszych preferencji, czy lubicie takie, czy wybieracie coś delikatnego. Polecam.

Mydło w płynie Isana
To był zdecydowanie najlepiej dobrany zimowy zapach z Isany tej zimy. Zapach wanilii i karmelu pozostaje na dłoniach. Mydło radzi sobie z zabrudzeniami, a  zapach wanilii i karmelu pozostaje na dłoniach.

Rabczańska sól jodowo-bromowa do kąpieli drzewo sandałowe z mandarynką
Kolejny zakupowy łup zdobyty podczas wakacji. Sól o przyjemnym zapachu, zawierająca związki wapnia, magnezu, potasu, jodu, bromu, żelazka i inne biopierwiastki co ma pozytywnie wpłynąć na funkcjonowanie organizmu. Nie zauważyłam jakiejś wielkiej poprawy i mimo kuszących pierwiastków wolę bardziej intensywną sól do kąpieli z Biedronki ;)

Balsam do ciała odżywczo – regenerujący na bazie rabczańskiej solanki
To cudo przywiozła z wakacji moja mama i to już jego drugie opakowanie. Balsam ma lekką konsystencje, szybko się wchłania, zapach bardzo delikatny. Nadaje się doskonale do codziennej pielęgnacji każdego typu skóry. Mikroelementy solanki jodowo-bromowej mają Hamować proces wiotczenia skóry, regenerować i odżywiać. Według mnie nadaje się bardziej na lato, kiedy skóra nie wymaga intensywnej pielęgnacji, a my potrzebujemy balsamu, który szybko się wchłonie i nie pozostawi nieprzyjemniej warstwy na skórze.

Rexona Montionsense Invisible Pure
Przede wszystkim nie zostawiała białych śladów na czarnych (ani innych) ubraniach. Prawidłowa ochrona, nie potrzebowałam poprawek w ciągu dnia innymi środkami.

Perfumy Avon Scent Essence Sparkly cytrus
Perfumy lekkie o cytrynowych nutach zapachowych. Na lato, do torebki.

Revlon Color Stay 180 Sand Beige
Wersja do skóry mieszanej i tłustej. Kolejne opakowanie, nieprzerwanie z nim już od kilku lat. Dobrze kryje, odcień jest idealny dla mojej cery, a podkład utrzymuje się na skórze przez cały dzień. Teraz tylko czekam, aż pojawi się wersja z pompką z moim numerem ;)

L'Oreal Volume Million Lashes Excess
Siostrzana wersja klasycznego Volume Million Lashes. Już o nim tutaj wspominałam. Mocno podkreśla rzęsy i wydłuża, spełnia wszystkie moje oczekiwania jakie mam w stosunku do maskar.


A jak u Was udało się denkowanie w tym miesiącu? Macie coś godnego polecenia? A może zaskoczenie miesiąca?:)
Udostępnij: