Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batiste. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą batiste. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 lutego 2018

Projekt denko #16 styczeń

Witajcie! Ostatnio sporo się działo, dlatego wpisy na blogu przestały pojawiać się regularnie. Sesja już jest zdana, praca magisterska niestety sama się nie chce pisać, ale mam nadzieję, że wrócę do regularnego dodawania wpisów z większą ilością recenzji, nie tylko denek ;) Tymczasem, to o czym pamiętam zawsze - projekt denko stycznia. Zapraszam! 

projekt denko zużyte kosmetyki styczeń 2018



Dermo 7in1 protection Efficacy + Care, isana płyn do kąpieli, sól do kąpieli truskawka i jagoda
Tesco Pro Formula Sól do kąpieli truskawka i jagoda 
Mam swoje sprawdzone i ulubione sole z Lidla i Biedronki, ale przy okazji zakupów w Tesco musiałam wejść w dział kosmetyków i znalazłam ją! Gdyby nie zapach, który był fantastyczny, intensywny prawdopodobnie nie kupiłabym jej. Niestety, okazała się rozczarowaniem. Genialny zapach czuć jedynie w opakowaniu. Po wsypaniu do wanny z pięknego zapachu nic nie zostaje. Sól jedynie barwi wodę, ponieważ widocznych na skóry efektów po jej użyciu nie zauważyłam. 

Isana, Orange Heaven, Płyn do kąpieli
Płyn ma delikatny, ale wyczuwalny podczas kąpieli pomarańczowy zapach. Dobrze się pieni i nie przesusza skóry. Opakowanie jest mniejsze od innych płynów Isany, lecz zdecydowanie ta wersja jest bardziej wydajna. Z pewnością jeszcze kiedyś do niego wrócę. 

Sanex, Dermo 7in1 protection Efficacy + Care, antyperspirant w kulce
Niestety ten atyperspirant nie skradł mojego serca. Przede wszystkim minusem jest opakowanie, z którego wylewało się za dużo produktu, przez co używanie go było dość uciążliwe. Skuteczność była w porządku, podobnie jego zapach. Zdecydowanie wolę formę dezodorantów lub sztyftu. 

Himalaya Herbals, Ziołowy krem intensywnie nawilżający
Krem miałam przyjemność testować i swoje wrażenia już opisałam ;)

L'biotica, Biowax Orichid, Intensywnie regenerująca maseczka do włosów
Mam bardzo pozytywne wrażenia po używaniu tej maski! Przede wszystkim nie obciąża włosów. Bez obaw możemy nałożyć ją na skalp. Włosy po jej użyciu są gładkie, błyszczące i widocznie odżywione. Dodatkowo bardzo ładnie pachnie. Pomimo niewielkiej pojemność jest gęsta, przez co wydajna. 

Lactacyd, Nawilżająca emulsja do higieny intymnej
Delikatny płyn, który nie podrażniał i doskonale nadawał się do codziennego stosowania. Niestety minusem jest dość wysoka cena (około 12zł za opakowanie 200ml)



BingoSpa, Maska błotna do twarzy z kolagenem
O tej maseczce miałam okazję pisać już recenzję . Ta była zamknięta w innej wersji opakowania i niestety była już zbyt długo otwarta, żeby mogła być nadal używana. 

Avon, Planet Spa, Revitalising Retreat, rewitalizująca maseczka do twarzy peel off
Kiedyś byłam wielką fanką masek z Avonu. Zawsze ich plusem było opakowanie i pojemność (nie lubię tych jednorazowych masek w saszetkach). Ta nie do końca się u mnie sprawdziła. Nie przepadam za maskami typu peel off. Samo działanie maseczki było w porządku. Cera była rozświetlona i delikatnie napięta. Raczej nie kupię jej ponownie. 

Bania Agafi, liftingująco-tonizująca maseczka do twarzy
Mam mieszane uczucia dotyczące tej maseczki. Po jej zastosowaniu na mojej skórze nie zauważyłam żadnych zmian. Konsystencja jest lekka, nie ma problemu z jej zmyciem. Jej plusem jest opakowanie, które jest poręczne i praktyczne. 



Syoss, lakier do włosów Fiber Flex
Ten lakier pojawia się już w każdym denku. Najlepsze, niezależnie od rodzaju. Chociaż Fiber Flex to jeden z moich ulubionych ;)

Batiste, suchy szampon, tropical 
Kolejna wersja zapachowa kultowego szamponu Batiste. Przydaje się pod ręką niezależnie od tego, czy to lato czy to zima.


A jak minął Wasz początek roku i denkowanie produktów? Może macie noworoczne postanowienie z tym związane? 




Udostępnij:

niedziela, 5 listopada 2017

Projekt denko #14 październik

Witajcie! 
Za nami kolejny miesiąc, a z nim zużycia produktów w większości przeze mnie już sprawdzonych i często powtarzających się w moich denkach. 

płyn micelarny ziaja cien palmolive żel pod prysznic syoss lakier do włosów timotei batiste suchy szampon

Łagodzący płyn micelarny do demakijażu cien ziaja jagody acai żel micelarny z peelingiem
Cien, Łagodący płyn micelarny do demakijażu twarzy i oczu
Ten płyn okrzyknęłam już kiedyś odkryciem i zaskoczeniem tego roku. Za niską cenę (około 3zł) otrzymujemy produkt wysokiej jakości, który bez problemu zmywa makijaż i nie podrażnia oczu. Obecnie próbuję drugą wersję tego płynu - nawilżającą. 
Ziaja, Jagody Acai Oczyszczający żel micelarny z peelingiem do twarzy
Nie wyobrażam sobie pielęgnacji mojej cery bez żelu z peelingiem. Nie jest tak silny jak peeling, a jednak delikatnie oczyszcza skórę z zanieczyszczeń. Używam podczas wieczornej pielęgnacji i bardzo dobrze sprawdza się w tej roli. Kiedyś używałam podobnego żelu z mikro drobinkami z serii Manuka. Obydwa polecam. 
Palmolive naturals żel pod prysznic czarna orchidea rexona invisible antypespirant w sprayu
Palmolive Naturals, Żel pod prysznic czarna orchidea 
Baardzo duży (750ml) i wydajny żel pod prysznic! Przyjemnie pachniał i ładnie się pienił oraz nie wysuszał skóry. Ogromny plus za pompkę. Jednak takie opakowanie jest zdecydowanie za duże. Używałam go na zmianę z innymi żelami, ale i tak pod koniec opakowania jego zapach zwyczajnie mi się znudził. Być może jeszcze do niego wrócę. 
Rexona, Invisible antypespirant w sprayu
Lubię antypespiranty Rexona i dość często do nich wracam. Skutecznie chroni, nie pozostawia białych śladów na ubraniach. Jeszcze go tu zobaczycie. 

Timotei Precious Oil odżywka do włosów Batiste suchy szampon do włosów floral syoss ceramide wzmacniający lakier do włosów
Timotei, Precious Oil
Na temat tej odżywki napisałam już recenzję. A krótko.. zdecydowanie polecam.
Batiste, Suchy szampon do włosów Floral
To kosmetyk, który pojawia się u mnie w niemal każdym denku. Świadczy to tylko o tym, że jest niezastąpiony w sytuacjach kryzysowych lub kiedy mamy bad hair day.
Syoss, Ceramide Wzmacniający lakier do włosów 
Z lakierami do włosów Syoss  jest podobnie jak z Batiste. 


A jak minął Wasz październik pod względem denka? Używałyście któregoś z tych produktów? 




Udostępnij:

środa, 11 października 2017

Projekt denko #13 wrzesień

Witajcie!
Za nami już prawie połowa miesiąca, jednak na projekt denko nigdy nie jest za późno. Jesteście ciekawe jak prezentują się zużycia września i co mi się sprawdziło? 
Sporo z tych kosmetyków używałam i denkowałam już wcześniej dlatego odsyłam do poprzednich denek, w których produkty są opisane nieco szerzej. 
Zapraszam również na instagram oraz profil na facebooku :) 




Denko Garnier Mineral
Garnier Mineral, Invisible 
Jak wspominałam kilka razy, tak zrobiłam i do tego antypespirantu wróciłam. Nie pierwszy i nie ostatni raz. Sprawdza się w każdych warunkach! 


Denko Garier Fructis
Garnier Fructis, Grow Strong
Szampony z Garniera bardzo lubię i wspominałam to już kilkukrotnie. Tym razem wersja do włosów osłabionych, której już wcześniej używałam. Włosy są po nim przyjemne i wygładzone, lecz nie zauważyłam spektakularnego odżywienia. Zdecydowanie to mój ulubiony wariant zapachowy.

Denko Batiste Dry Shampoo Suchy szampon Fresh
Batiste, Dry Shampoo, Suchy szampon Fresh
To przyjaciel w awaryjnych sytuacjach. Używam ich już jakiś czas i cały czas próbuję nowe wersje zapachowe ;)

Kolorowe Włosy Lawendowe Włosy Krem koloryzujący
Venita, Trendy Cream Pastel
Kremy koloryzujące Venita to moi faworyci do koloryzacji włosów. Seria pastelowa jest dla mnie zbyt delikatna, lecz kremy Intense - są idealne. Cudowne, odważne kolory. 

Denko Bielenda Pomarańczowa skórka bioaktywny koncentrat antycelulitowy
Bielenda, Pomarańczowa Skórka, bioaktywny koncentrat antycelulit
Nie zauważyłam żadnej poprawy w elastyczności skóry. Nie ma się co oszukiwać, cud-wyszczuplenia się nie spodziewałam. Bez rewelacji, nie wrócę do tego produktu.

Denko Johnon's Body Care , Krem do rąk 24-godzinne nawilżenie
Johnon's Body Care , Krem do rąk 24-godzinne nawilżenie
Dobry krem do codziennej pielęgnacji dłoni. Pozwala na utrzymanie odpowiedniego nawilżenia i ochronę skóry. Na pewno do niego wrócę.

Denko Bielenda delikatna kremowa emulsja do mycia twarzy
Bielenda, Delikatna kremowa emulsja do mycia twarzy
Przyjemna i delikatna dla skóry. Nie podrażniała. Emulsja delikatnie oczyszczała twarz. Wolałam używać jej rano. Zdecydowanie wolę formy żelu, ale nie było źle. 

Denko Yves Rocher Hydra Vegetal Maseczka do twarzy
Yves Rocher, Hydra Vegetal, Maseczka do twarzy
Przyjemnie nawilżająca maska. Skóra po niej jest odświeżona i dobrze nawilżona. Dodatkowy plus za duże i wygodne opakowanie. Na pewno do niej wrócę.


Denko L'Oreal Ideal Soft Oczyszczający płyn micelarny
L'Oreal, Ideal Soft, Oczyszczający płyn micelarny
To kolejne opakowanie, które zużyłam. Ten płyn zmywa makijaż bez zawahania, nie podrażnia skóry. Jest w moim top3 płynów micelarnych. Niestety jego minusem jest cena.


Denko Ziaja Liście Manuka Pasta Oczyszczająca
Ziaja, Liście manuka, pasta do głębokiego oczyszczania twarzy przeciw zaskórnikom
Klasyk! Nie pamiętam które to już zużyte opakowanie. To kosmetyk, do którego zawsze będę wracać. Oczyszcza, odświeża, matuje. Jeden z moich ulubieńców. 


Denko Adidas Fun Sensation
Adidas, Fun Sensation
Nic specjalnego. Świeży, letni zapach, ale nie utrzymuje się zbyt długo. 

Denko Wibo Extreme Lashes Volume Mascara
Wibo, Extreme Lashes Volume Mascara
Nic specjalnego. Kupiłam raz na próbę skuszona niską ceną na promocji -49% w Rossmannie. Szybko wyschła, była bardzo gęsta. Szczoteczka tradycyjna, ale jakoś niefortunnie 'zbita' przez co rzęsy były posklejane. Nie polecam. 


                                      
Ziaja, Cupuacu Balsam pod prysznic - twarz, ciało, włosy
Próbki otrzymane przy jakiś zakupach w sklepie Ziaja. Balsam bardzo ładnie pachnie, z pewnością genialnie sprawdzi się podczas jesieni i zimy. Używałam jako balsam do ciała i był w porządku. Kiedyś kupię pełnowymiarowy produkt. 


A jak wygląda Wasze denko z ostatniego miesiąca? Poznajecie kosmetyki, których używałyście? Macie wśród nich swoich ulubieńców? Napisz koniecznie co sądzisz o tych kosmetykach! 


Udostępnij:

niedziela, 21 sierpnia 2016

Projekt denko #4 - lipiec 2016

Wiem, wiem. Mamy końcówkę sierpnia, a ja dodaję post z denkiem lipca. No cóż, lepiej późno niż wcale! Jeżeli jesteście ciekawe produktów, które zużyłam w ostatnim miesiącu – zapraszam do lektury :)


Batiste,  suchy szampon
To produkt, który chyba pojawia się w każdym denku. Suchy szampon jest niezastąpiony w awaryjnych sytuacjach, a jego obecność w domu już od jakiegoś czasu jest obowiązkowa. Nieustannie zmieniam wersję zapachowe i szukam swojej ulubionej. I właśnie Marrakech stał się jednym z nich.
 Garnier Mineral Invisible
Jeden z ulubionych dezodorantów dostępnych na rynku. Odświeża, delikatnie pachnie, jest wydajny. Nie zostawia białych śladów, ani nie podrażnia. Ma wiele wersji zapachowych co jest plusem, dzięki czemu nie wpadniemy w rutynę nie zmieniając ulubionego produktu.
Hydratexture, Heat Protector
Kupiony jakiś czas temu. Pamiętam, że dałam za niego jakąś horrendalną kwotę na stoisku z produktami fryzjerskimi. Czy faktycznie chronił włosy przed temperaturą? Trudno to określić. Moje włosy zazwyczaj codziennie/co drugi dzień poddawane są suszeniu i prostowaniu, więc trudno jest uniknąć ich zniszczeń. Jednego jestem pewna. Produkt bardzo dobrze radzi sobie z puszeniem się włosów. Wilgoć w powietrzu też nie daje się we znaki po jego zastosowaniu.
Isana Summer Feelings, mydło do rąk
Wydaje mi się, że nie znajdę lepszego mydła w płynie jak to. Letnia edycja pachnie niesamowicie! Niska cena, dobra wydajność. 
Isana pianka do golenia mini wersja
Osobiście nie jestem fanką pianek do golenia. Czy Isana, czy inna marka, żadna nie skradła mojego serca. Co nie zmienia faktu, że taka mała pojemność jest idealna na wyjazdy.
Folslek, Żel pod oczy ze świetlikiem i chabrem bławatkiem
Nic specjalnego. Daje wrażenie ukojonej skóry, ale nic więcej. Nieustannie poszukuję fajnego kremu pod oczy, który będzie dobrze nawilżał. Polecacie coś?
Golden Rose, Color Expert nr.25
Od dawna jestem fanką lakierów do paznokci z Golden Rose. Color Expert sprosta każdym wymaganiom. Dobrze kryje, ma odpowiedni pędzelek – dwa razy i paznokieć pomalowany. Ta seria ma ogromny wybór kolorów i najważniejsze – przystępną cenę. Bez problemu wytrzymuje tydzień na paznokciach. A czerwony nr.25 jest jedną z ładniejszych czerwieni jakie miałam. W butelce zostało jeszcze około ¼ produktu, lecz nie dał już rady i musiałam się z nim pożegnać. 
Hean Boutique, Płyn micelarny 2w1 z tonikiem
Ulubieńcem nie został z kilku względów. Używając płynu z Garniera trudno innym produktom mu dorównać. Hean jest w porządku. Zmywa makijaż, nie szczypie w oczy, generalnie bez zarzutu. Jednak zdecydowanie bardziej do gustu przypadł mi różowy Garnier.

Miałyście któryś z tych produktów? Jak sprawdziły się u Was? Koniecznie dajcie znać w komentarzach, a ja przerwie zaczynam szykować dla Was posty, które mam nadzieję będą pojawiać się już regularnie. 
Korzystajcie z ostatnich tygodni wakacji! 


Udostępnij: