Lubisz markę Le Petit Marseillais? Jeżeli tak, to jest ostatni moment, aby zgłosić się do nowej akcji ambasadorskiej LPM. Wystarczy zalogować się na stronie, wypełnić ankietę i otagować grafikę #truskawkowylpm #twojachwilalpm #ambasadorkaLPM
środa, 4 października 2017
niedziela, 1 października 2017
Kosmetyki BingoSpa | Domowe mini SPA
Witajcie!
Jakiś czas temu otrzymałam kilka kosmetyków do testowania od producenta BingoSpa. Pokazywałam Wam je już na instagramie. Minął miesiąc, odkąd używam tych produktów i myślę, że to odpowiedni czas, aby podzielić się z Wami opinią na ich temat :) Jeżeli jesteś ciekawa, jak działają maseczki do twarzy, czy jedwab do rąk albo produkty do kąpieli BingoSpa zapraszam do dalszej lektury.
Błotna maska do twarzy z kolagenem
Producent
Błotna maska do twarzy BingoSpa z kolagenem to preparat na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego charakteryzującego się silnym działaniem odżywczym na skórę. Jest skuteczna w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Maska błotna BingoSpa ma dobroczynny wpływ na pory skóry – odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych. Maska błotna BingoSpa zawiera składniki aktywne: 10% naturalnego błota z Morza Martwego oraz 5% rozpuszczalnego kolagenu.
Błotna maska do twarzy BingoSpa z kolagenem to preparat na bazie Czarnego Błota z Morza Martwego charakteryzującego się silnym działaniem odżywczym na skórę. Jest skuteczna w walce z problemem przetłuszczającej się skóry, niezastąpione w pielęgnacji cery tłustej i mieszanej oraz nieocenione w zwalczaniu trądziku i wykwitów skórnych wywołanych łojem zatykającym pory skóry. Maska błotna BingoSpa ma dobroczynny wpływ na pory skóry – odtyka je, ściąga, dezynfekuje, pielęgnuje, oczyszcza, co może owocować zmniejszeniem wydzielania się łoju i zmniejszeniem ryzyka pojawienia się zmian trądzikowych. Maska błotna BingoSpa zawiera składniki aktywne: 10% naturalnego błota z Morza Martwego oraz 5% rozpuszczalnego kolagenu.
Moja opinia
Błotna maska do twarzy jest zamknięta w wygodnym opakowaniu o sporej (jak na maskę pojemności 150ml) z pompką. Zapach maski jest specyficzny, prawdopodobnie ze względu na zawartej w niej składniki. Być może za krótko używałam tej maski, ponieważ nie zauważyłam opisanej przez producenta skuteczności. Owszem maska oczyszczała skórę, lecz nie zredukowała wydzielania się sebum ani nie oczyściła uporczywych porów. Nie przekreślam jej i dam jej jeszcze szansę podczas dłuższego stosowania. Będę dawać znać, czy coś się zmieni :)
Algowa maska do twarzy wzbogacona o 12 składników
Maska zawiera ekstrakt z alg Ascophyllum, spiruliny, listownicy, morszczynu, alg Nori oraz 12 składników pochodzenia roślinnego. Maseczka dostarcza wielu niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania skóry składników odżywczych i regenerujących.
Maseczka algowa bardzo dobrze regeneruje skórę. Po jej zmyciu cera jest przyjemna i gadka w dotyku. Widocznie odżywiona i rozświetlona.
Moja opinia
Ta maska bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła! Jest wygodna w użyciu, co dla mnie jest sporym plusem. Wygodny aplikator, duże opakowanie, przyjemny zapach. Zapowiada się naprawdę nieźle. Algowa maska do twarzy delikatnie nawilża i odżwywia moją skórę. Po jej użyciu cera jest wyraźnie odżywiona, przyjemna i gładka w dotyku.
W obu maseczkach zauważyłam, że zaraz po nałożeniu lekko szczypią. Zwłaszcza jeżeli przed jej użyciem wykonam peeling. Później nie występują u mnie żadne niepożądane reakcje - rumienie, wypryski itd. Najgorsze 2 minuty są po nałożeniu, a później przechodzi. Miała tak któraś z Was?
Peeling do ciała z solą z Morza Martwego
Producent
Peeling solny Bingo Spa z Morza Martwego z ekstrakt z bawełny ma za zadanie dokładnie usunąć martwy naskórek, oczyścić i wygładzić skórę. Po zabiegu skóra powinna być lśniąca, jędrna i rozjaśniona. Ekstrakt z bawełny regeneruje, wzmacnia i odbudowuje naturalną barierę lipidową naskórka. Działa przeciwzapalnie, łagodzi podrażnienia i likwiduje uczucie nieprzyjemnego napięcia skóry.
Moja opinia
Produkt jest dla mnie dość nietypowy, ponieważ nigdy wcześniej nie używałam peelingu do ciała w takiej formie. Peeling jest sypki i przypomina sól do kąpieli. Podczas jego stosowania używałam dodatkowo rękawicy kupioną w Rossmanie. Połączenie peeling i rękawicy działa rewelacyjnie. Peeling sprawdzi się również dla skóry delikatnej, ponieważ granulki nie są bardzo ostre. Skóra jest wyraźnie gładsza i oczyszczona. Zapach peelingu jest delikatny i nikomu nie powinien przeszkadzać. Jestem przyzwyczajona do oczyszczania skóry peelingami w żelu, jednak jest to przyjemna alternatywa dla mojej skóry. Produkt zdecydowanie na plus.
Arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią
Producent
Arganowy krem pod prysznic z brzoskwinią BingoSpa to kompleksowa pielęgnacja, nawilżenie i oczyszczenie skóry. Arganowy krem BingoSpa sprawi, że skóra staje się pełna energii i blasku, a zapach soczystych brzoskwiń wprawi w pogodny nastrój. Olejek arganowy zawiera nienasycone kwasy tłuszczowe, witaminę E i kompleks tokoferoli. Chroni skórę przed szkodliwym wpływem środowiska, regeneruje i wzmacnia barierę hydrolipidową skóry, nawilża, odżywia oraz wspomaga odnowę komórkową skóry.
Energizujące algi pod prysznic z zieloną herbatą
Producent
Delikatnie kremowe algi Bingo Spa pod prysznic w formule żelu, z odświeżającą zieloną herbatą. Algi dostarczają skórze mnóstwa odżywczych substancji i minerałów: witaminy grupy B, witamina C chroniąca przed wolnymi rodnikami, aminokwasy zapewniające skórze właściwe nawilżenie i wiele innych, z których Twoja skóra będzie zadowolona.
Kremowa piana zostawi na skórze uczucie świeżości i rześkości, a Ty będziesz się cieszyć dobrym samopoczuciem do następnej kąpieli.
Moja opinia
Oba żele mają przyjemną, kremową konsystencję. Zapachy są bardzo przyjemne. Nie zauważyłam, żeby żele przesuszały skórę. Minusem niestety jest opakowanie. Jedno posiada aplikator, drugie nie. Jednak w obu przypadkach korzystanie z produktu jest nieco utrudnione i wylewa się go za dużo lub za mało.
Producent
Jedwab BingoSpa o lekkiej konsystencji do pielęgnacji rąk i paznokci. Polecany dla dłoni, które zasługują na troskliwą i skuteczną pielęgnację, dla Twoich dłoni. Skrupulatnie opracowana formuła BingoSpa utrzymuje dłonie w doskonałej kondycji. Skuteczny kompleks regenerująco-odmładzający w skład którego wchodzą proteiny jedwabiu, śluz ślimaka, masło kakaowe oraz witamina E - stymuluje naturalne procesy odnowy, przywraca jędrność i elastyczność oraz opóźnia i niweluje oznaki starzenia się skóry. Lekka konsystencja jedwabiu BingoSpa sprawia, że doskonale się rozprowadza i szybko wchłania. Po użyciu jedwabiu do dłoni BingoSpa skóra staje się delikatna i jedwabiście gładka.
Moja opinia
Krem przede wszystkim jest w bardzo wygodnym i dużym opakowaniu z pompką, co ułatwia jego aplikację. Ma lekką konsystencję i nie pozostawia tłustego filmu na skórze oraz szybko się wchłania. Ma przyjemny i delikatny zapach.
Nie sprawdzi się, jeżeli oczekujesz efektu spektakularnego nawilżenia i poprawy stanu bardzo suchej skóry.
Nadaje się raczej się do codziennego użytku, aby zachować dobrą kondycję skóry dłoni.
Miałyście okazję używać kosmetyków BingoSpa? Jakie są Wasze wrażenia? Jeżeli macie swoje ulubione produkty koniecznie dajcie znać!
niedziela, 24 września 2017
Pielęgnacja z Himalaya Herbals | Ziołowy krem intensywnie nawilżający oraz wybielająca pasta do zębów Sparkly White
Zapraszam na drugą część postu z recenzjami produktów od Himalaya Herbals.
Ostatnio zaprezentowałam Wam trzy kroki pielęgnacji twarzy, a dziś przedstawię Wam moją opinię na temat pozostałych produktów, jakie otrzymałam w ramach akcji Ambasadorka Himalaya. Czyli pasty do zębów oraz kremu do twarzy i ciała.
Ziołowy krem intensywnie nawilżający do twarzy i ciała
Intensywnie nawilżający krem Himalaya Herbals jest przeznaczony do codziennej pielęgnacji twarzy, rąk i całego ciała. Jego stosowanie ma odżywić skórę i chronić przed szkodliwym oddziaływaniem środowiska. W jego składzie wyróżniamy:
- kiełki pszenicy - są źródłem witaminy E, odżywiają, zmiękczają i uelastyczniają skórę oraz chronią ją przed oddziaływaniem środowiska
- migdały - nawilżają bardzo suche obszary skóry
A jak sprawdził się u mnie?
Zaletami produktu jest przede wszystkim neutralny zapach, który nikomu nie powinien przeszkadzać. Mam wątpliwość co do tego, czy będzie nadawał się do każdego rodzaju skóry. Moja tłusta cera niestety nie zareagowała dobrze na ten krem. Użyłam go dosłownie trzy razy na noc, na próbę. Rano Jednak jako krem do ciała nadaje się idealnie. Dobrze nawilża, co latem, jak i jesienią jet niebywałą zaletą. Jego konsystencja jest bogata i gęsta, przez co nie wchłania się od razu. Trzeba się przygotować na to, że chwile z nim posiedzimy. Dlatego też najlepiej nadaje się do używania na noc.
Krem możecie spotkać w opakowaniu 50ml i 150ml, kosztuje około 10/11zł. Dostępny jest w drogeriach internetowych oraz wielu drogeriach stacjonarnych.
Pasta do zębów, Sparkly White
Pasta do zębów Himalaya Herbals według zapewnień producenta ma delikatnie oczyszczać zęby, nie podrażniać dziąseł oraz odświeżać oddech. Ponadto nie zawiera fluoru i parabenów.
W jej składzie można wyróżnić między innymi:
- korzeń drzewa arakowego - zapewnia świeży oddech przez wiele godzin
- enzymy z papai i ananasa - usuwają przebarwienia, sprawiają, że zęby stają się widoczne bielsze i bardziej lśniące
- proszek z łupin migdałów - wzmacnia dziąsła i zapobiega ich obrzękowi
Producent zapewnia o efekcie wybielenia zębów już po 2 tygodniach. Używam jej znacznie dłużej i niestety nic takiego nie zauważyłam. Poza tym pasta ma przyjemny smak, z którym do tej pory nie spotkałam się wśród past do zębów. Nie jest miętowy, czy intensywnie ziołowy. Jest raczej delikatny i subtelny. Pasta spełnia swoje zadanie, jako pasty, czyli oczyszcza, odświeża nasze zęby. Jednak co do jej działania wybielającego mam spore wątpliwości.
Pasta dostępna jest w opakowaniu o pojemności 75ml i kosztuje około 10zł. Dostępna jest
w wielu drogeriach internetowych, Rossmannie, SuperPharm i innych sklepach.
Bardzo dobrze wspominam tę akcję dla Himalaya Herbals. Większość z testowanych produktów polubiłam i z pewnością sięgnę po nie po raz kolejny. Zwłaszcza po maskę, o której pisałam w poprzednim poście!
Używałyście kosmetyków tej marki? Jakie są Wasze wrażenia na ich temat? Koniecznie dajcie znać jak sprawdzają się u Was naturalne kosmetyki!
sobota, 9 września 2017
Projekt denko #12 sierpień
I kolejny miesiąc za nami. Dla mnie sierpień był czasem na regenerację. Udało się wyjechać na wyczekiwane wakacje. Chociaż krótkie, to i tak pozwoliły na zebranie nowej energii. Sierpień był (kolejnym) miesiącem konsekwentnego zużywania kosmetyków. I kupowania nowych :D
Yves Rocher, Brillance Shine, Szampon do włosów przywracający blask
Spełnia zadanie szamponu - oczyszcza włosy i skórę głowy. Nie zauważyłam, aby moje włosy były bardziej lśniące, kiedy go używałam. Zdecydowanie bardziej lubię odżywkę z tej serii.
Syoss, Lakier do włosów Strong Hold
Na temat tego lakieru chyba nie muszę się wypowiadać. Lepszego jeszcze nie spotkałam. Jeżeli używacie lakieru do włosów - warto spróbować! O innych wariantach wspominałam już kilka razy.
Syoss, Pianka do włosów Glossing Hold
Pianki do włosów używam sporadycznie, ale jeżeli już to właśnie tej. Nie skleja włosów ani ich nie obciąża.
Przyjemny w użyciu dezodorant od Nivea. Dobrze chroni, nie pozostawia białych plam. Ma delikatny, niedrażniący zapach. Z pewnością jeszcze kiedyś do niego wrócę.
Isana, Zmywacz do paznokci
To już jest klasyk mojego denka. Zmywa zwykły lakier, jak i dobrze odmacza lakiery hybrydowe. Mój ulubieniec!
To moje drugie opakowanie tej wody. Pisałam o niej już tutaj. Od tamtego czasu nic się nie zmieniło. Wody termalnej używam, aby spryskać gąbkę, zanim założę podkład (tak,tak to się nazywa lenistwo :D). I do tego celu sprawdza się bardzo dobrze. Od czasu do czasu spryskiwałam nią twarz, ale nie tak często, aby zauważyć efekty jej działania.
Bielenda, Expert Czystej Skóry, Kojący płyn micelarny
Ten płyn jest naj le pszy! Radzi sobie doskonale z każdym makijażem, nawet wodoodpornym. Nie podrażnia.. Na jego temat nie będę się już więcej wypowiadać, ponieważ szykuję dłuższy wpis o nim :) Polecam!
Pilaten, Black MaskTen płyn jest naj le pszy! Radzi sobie doskonale z każdym makijażem, nawet wodoodpornym. Nie podrażnia.. Na jego temat nie będę się już więcej wypowiadać, ponieważ szykuję dłuższy wpis o nim :) Polecam!
Wypowiedziałam się już na jej temat tutaj.
Jeden z ulubionych żeli. Bardzo często wybieram płyny z Ziaji i towarzyszą mi one od lat. Nigdy nie miałam problemów ani podrażnień po ich użyciu. Polecam.
To jeden z moich ulubionych kosmetyków pod prysznic. Bardzo delikatna formuła mleczka myje i oczyszcza skórę. Dodatkowo zawarte w nim olejki nawilżają naszą skórę. Dla leniucha, jak ja który wciąż zapomina o nakładaniu balsamu, to bardzo dobre rozwiązanie. Zdecydowanie polecam.
Denko goni denko. A wam udaje się skrupulatnie zużywać wszystkie kosmetyki?
wtorek, 29 sierpnia 2017
Moje zakupy z promocji -49% i 40% w Rossmann. Haul kosmetyczny
Promocja goni promocję! Jak to zazwyczaj bywa, byłam przekonana, że tym razem na prawdę nic z Rossmanna nie potrzebuję. Jak bardzo się myliłam, możecie zobaczyć poniżej ;)
Promocja -49% obowiązuje klubowiczów z aplikacją Rossman, klienci bez karty mają prawo skorzystać z promocji z 40% rabatem. Tym razem promocja trwa od 21.08 do 30.08 i dzieli się na kilka kategorii. Tym razem to międzyinnymi pielęgnacja ciała, pielęgnacja ust i paznokci, pielęgnacja włosów, maseczki pielęgnacyjne. Lista produktów objętych promocją jest całkiem spora.
Isana Krem do ciała z masłem kakaowym i masłem shea oraz Chia&Babassuoil
Jakiś czas temu używałam wersji z zieloną oliwką i sprawdziła się doskonale. Dwie nowe opcje zapachowe i odżywienie skóry idealne na nadchodzącą zimę.
Sunozon samoopalacz i samoopalacz w sprayu
Balsam wypróbuję po raz pierwszy, mam nadzieję, że będzie równie dobry, jak wersja w sprayu. Tę wersję miałam już przyjemność używać. Ogromny plus za wygodną aplikację w sprayu i skuteczność.
Pielęgnacja włosów
Elfa Farm O'Herbal odżywka do włosów suchych i zniszczonych z ekstraktem z lnu
O tej odżywce w internecie już od jakiegoś czasu jest głośno i większość z Was ją poleca. Skuszona atrakcyjną ceną postanowiłam spróbować.
Farmona Jantar, odżywka regeneracyjna z wyciągiem z bursztynu
Kuracja już raz się u mnie sprawdziła, dlatego nie zastanawiałam się długo nad tym zakupem.
Biovax, Caviar, intensywnie regenerująca maseczka do włosów Złote Algi & Kawior
Następna maska do włosów. Nie ukrywam o kupnie zadecydowała.. cena! Nie czytałam o niej wcześniej żadnych opinii. Może używała jej któraś z Was?
Nivea Hairmilk, mleczna odżywka do włosów o grubej strukturze
To produkt, który był już polecany przez niektóre z Was. Mam zapas odżywek na jakieś dwa lata, ale wypróbuję wszystkie i znajdę swojego ulubieńca!
Timotei, drogocenne olejki odżywka do włosów
To odkrycie tego roku. Odżywka, która doskonale działa na moje włosy! A do tego pięknie pachnie.
Maseczki pielęgnacyjne
Perfecta Cosmetics Sleep Mask
Od jakiegoś czasu zerkałam w stronę tych masek, jednak do tej pory żadnej nie kupiłam. Wybrałam dwie wersje - nawilżającą i elixir na krótkie noce. Nawilżającej używałam i po kilku użyciach muszę przyznać, że maska jest naprawdę dobra. Warto wypróbować na własnej skórze.
Bielenda Matt &Hydro Booster Jelly Mask
Z reguły nie przepadam za jednorazówkami masek, ale nie mogłam się powstrzymać. Za dużo naoglądałam się zdjęć na instagramie i blogach i też chcę je wypróbować!
Evree, Sugar Lips
Taka poziomka jako zwieńczenie całych zakupów. Po kilku użyciach jestem pozytywnie zaskoczona tym produktem.
Na zakończenie dodam, że od 9.09 w Rossmanie będzie kolejna promocja. Tym razem 2+2 na produkty do pielęgnacji zębów, antypespiranty oraz żele do mycia. Macie jakiś sposób, żeby nie ulegać takim promocjom? Albo, żeby kupować mniej!
Co udało Wam się złapać tym razem na promocji w Rossmanie? Z chęcią teżprzeczytam Wasze opinie na temat produktów, które kupiłam.
piątek, 4 sierpnia 2017
Projekt denko #11 - lipiec
Witajcie!
Mam okazję zaprezentować Wam nowe denko. Ostatnio idę jak burza i moja denkowa reklamówka bardzo szybko się zapełnia. W tym wydaniu będzie sporo produktów do pielęgnacji włosów.
Garnier, Płyn Micelarny 3w1, skórka wrażliwa
Podejrzewam, że ten płyn używała każda z Nas. A kto jeszcze nie próbował, niech w końcu się do niego przekona. Płyn jest delikatny i nie podrażnia oczu. Makijaż zmywa bez zarzutu, nawet ten wykonany wodoodpornymi kosmetykami. Jest w moim top 3 kosmetyków do demakijażu i z pewnością do niego wrócę. O innej wersji tego płynu pisałam już na blogu.
Yves Rocher,
Żele Yves Rocher przede wszystkim wspaniale pachną. Dodatkowo pielęgnują skórę, a prysznic z nimi to przyjemność!
Ziaja, Redbuild Masło do ciała
Co mogę o nim napisać.. Przez moje niedbalstwo ( z którym wciąż walczę) i brak regularności w używaniu kosmetyków typu masła, balsamy i mleczka do ciała nie jestem w stanie stwierdzić czy faktycznie działa na strategiczne miejsca kobiecego ciała, które chcemy poprawić. To masło jest bardzo wydajne, przyjemne w użyciu. Dodatkowo bardzo ładnie pachnie.
Bielenda, Profesjonalna Terapia Wieku
Bardzo przyjemne w użyciu serum. Jego zadaniem była redukcja zmarszczek, poprawa napięcia skóry oraz jej nawilżenie. Największą poprawę podczas jego stosowania to poprawa elastyczności skóry i jej nawilżenie. Drobne zmarszczki zostały minimalnie zredukowane.
Garnier Fructis, Szampon wzmacniający
Szamponów z serii Fructis używam już od lat i na pewno do niego wrócę. Cały czas próbowałam innych wersji i każda dobrze działała na moje włosy. Co do tego czy włosy stały się gęstsze czy bujne mam wątpliwości. Jednak oczyszcza włosy i skórę głowy i nie powoduje przetłuszczania się włosów, co jest dla mnie istotne.
Ziaja, Kozie Mleko, Maska intensywnie kondycjonująca z keratyną
Maskę kupiłam po wykonaniu keratynowego prostowania włosów, aby przedłużyć jego efekty. Z keratynowego prostowania nie byłam zadowolona, ale to historia na osobny wpis. Maska jednak była przyzwoita. Odżywiała i wygładzała włosy na czym najbardziej mi zależy.
Milla, Maska z keratyną do włosów - wzmacniająca
Wielka maska.. Aż za duża. Po zużyciu 1/4 znudziła mi się. W końcu powoli udało mi się ją zużyć, ale było to raczej 'męczenie'. Z pewnością byłoby inaczej gdyby dawała ona widoczne efekty. Owszem włosy były delikatnie wygładzone i mniej się puszyły, ale przy dłuższym stosowaniu nie widziałam pozytywnych rezultatów. Bywało, że za bardzo obciążała włosy, czasami nie widziałam żadnych efektów (pomimo stosowania według zaleceń producenta).
Green Pharmacery, Olejek łopianowy z czerwoną papryką
Ciekawy dodatek do pielęgnacji włosów. Najpierw zacznę od jego minusów. Butelka wykonana z plastiku ma za duży otwór przez co aplikacja oleju jest odrobinę utrudniona. Bardzo łatwo wylać za dużo ciepłego olejku na dłoń. Po co marnować produkt? Dodatkowo butelka bardzo się brudzi. Osobiście olejek stosowałam zazwyczaj na noc, a nie na pół godziny przed myciem jak sugeruje producent. Włosy po nim były przyjemne w dotyku i nie potrzebowały już użycia odżywki czy maski. Na porost włosów stosuję inne preparaty, po których widać znaczną poprawę, ale o tym opowiem w innym wpisie.
Co udało się Wam zużyć w tym miesiącu? Może używałyście któregoś z tych kosmetyków? Koniecznie dajcie znać w komentarzach!













